Czym kieruje się sąd rodzinny ustalając miejsce zamieszkania dziecka na czas procesu o ustalenie władzy rodzicielskiej

Była partnerka Pana Marcina złożyła 2 lata temu do sądu wniosek o pozbawienie go władzy rodzicielskiej nad ich wspólnym, wówczas 4 letnim synem. Pan Marcin był załamany. Kocha swojego syna, chciałby uczestniczyć w jego wychowaniu. Ma też drugiego dorosłego już syna, z którym ma bardzo dobrą relację. Dodatkowo wskazał, że jego była partnerka trzyma w domu dwa psy i koty, a ich synek co jakiś czas zmaga się z wysokimi gorączkami, w okresie jesienno – zimowym często choruje, a na jego rękach i nogach pojawiają się alergiczne rany.  

Czy Pan Marcin  ma szansę utrzymać władzę rodzicielską? 

Doradczyni poradziła panu Marcinowi przeprowadzenie szczegółowych badań medycznych dot. stanu zdrowia synka. Badania te wykazały, że jego syn zmaga się z bardzo silną alergią na sierść psów i kotów. Do sądu została wysłana odpowiedź na wniosek o pozbawienie władzy rodzicielskiej. Do odpowiedzi Pan Marcin załączył dokumentację medyczną synka oraz inne dowody potwierdzające, że jego była partnerka od lat ma problemy psychiczne, a jeszcze przed poznaniem Pana Marcina miała kilka prób samobójczych i kilkakrotnie przebywała w szpitalach psychiatrycznych. Jednocześnie został złożony wniosek o zabezpieczenie, tj. o ustalenie miejsca pobytu małoletniego w każdorazowym miejscu pobytu jego ojca. W piśmie wskazano także na liczne uchybienia i zaniedbania przedstawicielki ustawowej małoletniego wobec silnych alergii oraz problemów zdrowotnych dziecka. Po kilku miesiącach procesu, w czasie gdy małoletni mieszkał u matki, doszło u niego do ataku astmy oskrzelowej.  Pan Marcin dowiedział się o tym tylko dlatego, że atak miał miejsce w przedszkolu. Wtedy też Pan Marcin zdecydował, że zabierze synka do swojego mieszkania w Warszawie. Mógł to zrobić, ponieważ do czasu wydania wyroku przez sąd przysługuje mu pełnia władzy rodzicielskiej. Dodatkowo matka dziecka tylko w pierwszym roku trwania procesu pięciokrotnie wszczynała wobec Pana Marcina procedurę niebieskiej karty za znęcanie się nad synem – wszystkie te postępowania zostały umorzone.  

W dalszym toku procesu sąd postanowił o przeprowadzeniu wywiadu przez kuratora. W toku wywiadu, kurator odbył bezpośrednią rozmowę z dzieckiem, z której wynikało, że dziecko jest zadowolone z faktu mieszkania z ojcem. Ustalono, że ojciec jest zorientowany na potrzeby syna, zapewnia mu poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Nie wskazano żadnych zastrzeżeń w zakresie wykonywania przez uczestnika nad małoletnim władzy rodzicielskiej.

W tym miejscu należy wskazać, że przepisy art. 97 §1 i §2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (dalej: Kro), stanowią, że jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, każde z nich jest obowiązane i uprawnione do jej wykonywania, o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie, a w braku porozumienia między nimi rozstrzyga sąd opiekuńczy. Do „istotnych spraw dziecka” w rozumieniu tego przepisu należy niewątpliwie kwestia miejsca jego pobytu (por. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 23.05.2012 roku, III CZP 21/12, Legalis). Sąd rozstrzygając w tym przedmiocie kieruje się wyłącznie dobrem dziecka, przez co rozumieć należy zapewnienie mu możliwie najlepszych, a przede wszystkim stabilnych warunków do rozwoju.
Z powyższym przepisem koresponduje uregulowanie zawarte w przepisie art. 107 §1 Kro, zgodnie z którym jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicomżyjącym w rozłączeniu, Sąd opiekuńczy może ze względu na dobro dziecka określić sposób jej wykonywania. Zaś na podstawie przepisu art. 755 §1 pkt. 4 Kpc Sąd w trybie zabezpieczenia może uregulować roztoczenie pieczy nad dzieckiem. Podkreślenia wymaga, że na podstawie przepisu art. 755 §1 Kpc Sąd w tego typu sprawach udziela zabezpieczenia w taki sposób, w jaki uzna to za odpowiedni kierując się wyłącznie dobrem dziecka.

W niniejszej sprawie, sąd postanowił, że miejscem zamieszkania dziecka na czas przeprowadzenia postępowania sądowego (w przedmiocie pozbawienia Pana Marcina władzy rodzicielskiej), będzie miejsce zamieszkania jego ojca. Zaś celem zabezpieczenia dobra małoletniego na czas trwania niniejszego postępowania zasadnym będzie ustanowienie nadzoru kuratora nad sposobem wykonywania przez Pana Marcina władzy rodzicielskiej nad małoletnim synem uczestników. 

Sąd oparł swoje orzeczenie na wnioskach z przeprowadzonego wywiadu środowiskowego oraz opinii nadesłanej z Ośrodka Pomocy Społecznej dotyczącym sprawowania przez ojca opieki nad synem, z których wynika, że uczestnik w sposób należyty sprawuje pieczę nad małoletnim.

Jednocześnie sąd zwraca uwagę, że w sytuacji istnienia silnego konfliktu pomiędzy rodzicami małoletniego dziecka, wspólne wykonywanie przez uczestników władzy rodzicielskiej nad synem w sposób harmonijny jest w istocie niemożliwe i może nastręczyć wielu problemów w zakresie codziennego funkcjonowania. Antagonizmy powstałe pomiędzy byłymi partnerami odbijają się również na płaszczyźnie rodzicielskiej, co bezpośrednio wpłynie na dobro małoletniego. Dlatego też składane przez kuratora sprawozdania pozwolą na adekwatną i niezwłoczną reakcję sądu w przypadku stwierdzenia, że dobro małoletniego w jakimkolwiek stopniu jest zagrożone. 

Pan Marcin z niecierpliwością oczekuje na zakończenie procesu. 

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. z 2023 r.. poz. 2809);
Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2024 r. poz. 1568).

Autorka: Daria Jabłońska

Jakie czynnniki uwzględnia sąd przy rozpatrywaniu pozwu o podwyższenie alimentów?

Pani Mariola rozstała się ze swoim partnerem, z którym wspólnie wychowuje 5 letniego Franka.  Z ojcem dziecka pozostawała w związku nieformalnym, dlatego tuż po urodzeniu się dziecka udali się wspólnie do punktu nieodpłatnej pomocy prawnej, w którym przy współpracy z mediatorem przygotowali ugodę mediacyjną, na podstawie której ojciec dziecka ma co miesiąc uiszczać 500 zł. tytułem alimentów. Ugoda ta została zatwierdzona przez sąd. Teraz Pani Mariola, działająca w imieniu małoletniego, domaga się podwyższenia alimentów z kwoty 500 zł. do kwoty 1400 zł. miesięcznie, ponieważ jej zdaniem miesięczny koszt utrzymania 5 letniego syna wynosi około 2800 zł. Na ww. kwotę składają się wydatki związane z wyżywieniem – około 900 zł., udziałem w opłatach za mieszkanie – 200 zł., kosztami przedszkola – 900 zł., zakupem leków – 50 zł., zakupem odzieży i obuwia – 100 zł. oraz rozrywką oraz kosztem wyjazdów wakacyjnych – około 200 zł. miesięcznie.

Czy roszczenie Pani Marioli jest zasadne? 

Doradczyni poradziła pani Marioli złożenie do sądu pozwu o podwyższenie alimentów. W toku procesu ojciec dziecka uznał powództwo do kwot po 700 zł. miesięcznie wskazując, że ogólny koszt utrzymania syna należny oszacować na kwotę 1400- 1600 zł. miesięcznie.

Sąd orzekł, że powództwo Franciszka (w imieniu którego działała matka) jest słuszne co do zasady, ale opiewa na niesłuszną wysokość alimentów. Bowiem zgodnie zmyśl z art. 133 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (dalej: k.r.o) rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Zakres świadczeń alimentacyjnych za przepisem art. 135 k.r.o zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Podnieść w tym miejscu należy, iż możliwości zarobkowe i majątkowe to nie tylko zarobki i dochody rzeczywiście uzyskiwane przez zobowiązanego, ale i te zarobki i dochody, które osoba zobowiązana może i powinna uzyskiwać przy dołożeniu należytej staranności oraz stosownie do swoich sił umysłowych i fizycznych. Stosownie do przepisu art. 138 k.r.o zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego można żądać jedynie w razie zmiany stosunków, przez co należy rozumieć zmianę w zakresie potrzeb uprawionego i wydatków związanych z ich zaspokajaniem bądź też zmianę w zakresie zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego do alimentacji.

Odnosząc się do przedstawionego w sprawie stanu faktycznego, sąd wskazał, iż wysokość alimentów na rzecz małoletniego Franciszka została ustalona, kiedy małoletni znajdował się w okresie noworodkowym. Zaś naturalny rozwój dziecka pociąga za sobą wzrost jego usprawiedliwionych potrzeb życiowych.  Niespornym jest więc, że chłopiec z racji wieku wymaga większych niż uprzednio nakładów związanych choćby z wyżywieniem, czy też zakupem odzieży. Oprócz wieku dziecka, wpływ na ocenę sądu o zasadności powództwa miał także ogólny wzrost cen spowodowany inflacją. 

Jednocześnie sąd wskazał, że nie wszystkie wydatki, związane z utrzymaniem małoletniego, a sygnalizowane w toku postępowania przez jego matkę znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości. W ocenie sądu np. kwota 900 zł. miesięcznie wskazana jako niezbędna na wyżywienie 5 latka, zdaniem sądu jawi się jako istotnie zawyżona i nieadekwatna, biorąc pod uwagę wiek małoletniego.

W związku z powyższym sąd podwyższył alimenty na rzecz małoletniego z kwot po 500 zł. miesięcznie do kwot po 1000 zł. za okres od dnia wniesienia pozwu.  Jednocześnie sąd na podstawie art. 333 §1 pkt 1 k.p.c, nadał wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności, co umożliwi Pani Marioli natychmiastowe wyegzekwowanie należnej kwoty świadczenia alimentacyjnego. 

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. z 2023 r.. poz. 2809);
Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2024 r. poz. 1568).

Autorka: Daria Jabłońska

Czy dyrektor przedszkola może odmówić rodzicowi wydania dziecka?

Pan Marcin pozostaje ze swoją byłą partnerką w konflikcie. Po rozstaniu Pani Ewa złożyła do sądu wniosek o pozbawienie partnera władzy rodzicielskiej nad ich wspólnym, wówczas 4 letnim synem. Sąd postanowił, że miejscem zamieszkania Jasia na czas przeprowadzenia postępowania sądowego, będzie miejsce zamieszkania jego ojca. Panu Marcinowi zależy na właściwym rozwoju syna. Pan Marcin zgodził się więc, aby matka spędziła z dzieckiem 2 tygodnie w okresie wakacyjnym. Matka podpisała oświadczenie, że odda Jasia ojcu 10 sierpnia 2025 r. Pomimo upływu tego okresu dziecko jest ukrywane przez matkę, a ojciec jest pozbawiony kontaktu z aktualnie 6 letnim synem. Sprawę można więc zakwalifikować jako czyn stypizowany w art. 211 kodeksu karnego, tj. uprowadzenie rodzicielskie. Pan Marcin objechał wszystkie przedszkola w mieście i w końcu udało mu się ustalić, że matka zapisała syna do prywatnego przedszkola. Czy Pan Marcin  może domagać się od dyrektorki przedszkola, aby umożliwiła mu kontakt z synem?

Pan Marcin trzykrotnie odwiedził przedszkole w którym, jak ustalił, przebywa jego syn. W czasie tych wizyt prosił Panią Dyrektor o możliwość spotkania z Jasiem, którego nie widział już od 3 miesięcy. Realizując rady otrzymane od doradczyni w punkcie nieodplatanej pomocy, za każdym razem tłumaczył dyrektorce, że kieruje się dobrem dziecka i chciałby, aby procedura odebrania go przebiegła w jak najłagodniejszy sposób dla Jasia. Dlatego też chce najpierw odbudować więź z synem. Pan Marcin chciałby również uniknąć stresującego dla dziecka siłowego odebrania go matce w obecności policji i kuratora. Powszechnie wiadomo, że w trakcie tego typu akcji najbardziej cierpi dziecko i może to skutkować traumą do końca życia.

Pan Marcin wręczył dyrektorce postanowienie Sądu Rodzinnego, zgodnie z którym sąd ustalił miejsce zamieszkania małoletniego przy ojcu. Sąd nadał ww. postanowieniu rygor natychmiastowej wykonalności.

Powołując się na treść art. 742 §3 k.p.c. pan Marcin wytłumaczył, że wniesienie przez matkę zażalenia na postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia nie wstrzymuje jego wykonalności, co oznacza, że ewentualne zaskarżenie orzeczenia przez drugą stronę nie może wstrzymać ani ograniczyć wykonania zabezpieczenia dotyczącego dziecka. Czyli nawet jeśli wyrok nie jest jeszcze prawomocny, to jest w pełni obowiązujący. Wskazał również, że zasadą generalną jest, że dopóki nie istnieje prawomocne orzeczenie sądu ograniczające władzę rodzicielską lub kontakty jednego z rodziców z dzieckiem, przedszkole ma obowiązek traktować oboje rodziców jednakowo. Oznacza to, że nie można – na podstawie ustnych zapewnień czy prywatnych konfliktów – zabronić jednemu z opiekunów odbioru dziecka z przedszkola.

W przypadku, gdy placówka otrzyma orzeczenie sądu rodzinnego, z którego wynika, że jeden z rodziców został pozbawiony lub ma ograniczone prawa rodzicielskie (np. w zakresie decydowania o miejscu pobytu dziecka lub kontaktów osobistych), wówczas placówka ma obowiązek bezwzględnego respektowania takiego orzeczenia. W takich sytuacjach należy wdrożyć odpowiednie procedury oraz poinformować i przeszkolić personel w zakresie ich stosowania.

Warto również pamiętać, że:

– przedszkole nie może samodzielnie interpretować treści orzeczenia sądu – jego postanowienia należy realizować zgodnie z literalnym brzmieniem;

– kopie orzeczeń sądowych powinny znajdować się w dokumentacji dziecka, a ich treść powinna być znana osobom odpowiedzialnym za wydawanie dziecka;

– w przypadku prób odebrania dziecka przez osobę, której prawa zostały ograniczone, należy niezwłocznie skontaktować się z dyrektorem placówki i – w razie potrzeby – z odpowiednimi służbami.

Pomimo przedstawionych argumentów dyrektorka przedszkola nie chała podjąć współpracy z Panem Marcinem. Z tego powodu Sąd Rodzinny został poinformowany o zachowaniu Pani dyrektor, a Pan Marcin złożył na nią skargę do Kuratorium Oświaty. Pan Marcin złożył również wniosek do Rzecznika Praw Dziecka.

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. z 2023 r.. poz. 2809);
Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2024 r. poz. 1568);
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. z 2025 poz. 383);
Ustawa z dnia 14 grudnia 2016 r. - Prawo oświatowe (Dz. U. z 2025 r. poz. 1043i 1160);
Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół (Dz. U. z 2001 r. Nr 61, poz. 624, z późn. zm.).

Autorka: Daria Jabłońska

Wyłączenie sędziego w procesie cywilnym – kiedy jest to możliwe?

Pan Andrzej twierdzi, że sędzia, który rozpatrywał sprawę sądową o ustalenie wysokości alimentów na jego córkę, pozostaje w zażyłości z jego byłą partnerką. W apelacji złożonej do Sądu II instancji wskazał, że tę zażyłość zauważył dopiero na rozprawie kończącej postępowanie w I instancji, w czasie której sędzia ogłosił treść wyroku. Czy Pan Andrzej mógł złożyć taki wniosek dopiero na etapie apelacji? 

Wniosek o wyłączenie sędziego złożony przez Pana Andrzeja na podstawie art. 49 ustawy z dnia z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. z 2023, poz.1550, dalej: k.p.c.) należy uznać za spóźniony. Pozwany w toku postępowania przed Sądem I instancji nie składał wniosku o wyłączenie sędziego. Okoliczności dotyczące tej kwestii podniósł dopiero w uzasadnieniu apelacji. 

Zgodnie z przyjętym orzecznictwem, „wniosek o wyłączenie sędziego powinien być złożony przed przystąpieniem do rozprawy, a więc zwykle przed pierwszym posiedzeniem jawnym wyznaczonym na rozprawę. Jeżeli osoba legitymowana do wniesienia wniosku składa go później, musi uprawdopodobnić, że także przyczyna wyłączenia powstała później albo że później stała się jej znana. Przystąpienie do rozprawy następuje w chwili, w której strona demonstruje swoje uczestnictwo w niej, zajmując jakiekolwiek stanowisko w jakiejkolwiek kwestii procesowej lub merytorycznej. Dla osoby wstępującej do sprawy w toku postępowania (np. art. 194 i n. lub art. 510 par 1) termin złożenia wniosku o wyłączenie upływa w chwili przystąpienia do najbliższej rozprawy, tj. pierwszej, w której może ona wziąć udział. W wyroku Sądu Najwyższego jednoznacznie wskazano, że spóźniony jest także zgłoszony w postępowaniu apelacyjnym wniosek strony o wyłączenie sędziego orzekającego w sądzie I instancji”. 

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. z 2023, poz.1550, dalej: k.p.c.)Wyrok SN z 16 czerwca1965 r. III CR 95/65;
Wyrok SN z 1 lipca1998 r., sygn. I PKN 222/98.

Autorka: Daria Jabłońska

Odwołanie od orzeczenia o niepełnosprawności

Pan Tadeusz (76 l.) z powodu choroby neurologicznej, 20 lat temu uzyskał orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu znacznym, na czas nieokreślony. 3 lata temu pojawiły się u niego również problemy kardiologiczne, w konsekwencji których wszczepiono mu by-passy serca. Przewlekła choroba serca postępuje, niedługo czeka go kolejna operacja. Mieszka z żoną, która choruje na nadciśnienie tętnicze. Obydwoje są zdani na pomoc ich córki. Niedawno Pan Tadeusz uzyskał informację, że jego orzeczenie o niepełnosprawności jest już nieważne. Kazano mu złożyć wniosek o wydanie nowego orzeczenia. Po złożeniu wymaganych dokumentów Członek Miejskiego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności skontaktował się jedynie telefonicznie z córką Pana Tadeusza. Na tej podstawie orzeczono zaocznie, iż Pan Tadeusz jest niepełnosprawny w stopniu umiarkowanym. W orzeczeniu zostało wskazane, że nie wymaga stałej opieki i pomocy innych osób w pełnieniu ról społecznych i codziennej egzystencji. Pan Tadeusz jest przekonany, że jego niepełnosprawność jest w stopniu znacznym. Ma problemy z samodzielnym poruszaniem się nawet po swoim mieszkaniu, ponieważ ze względu na chorobę traci równowagę. Ciężko mu jest przypomnieć sobie wydarzenia sprzed kilku dni.  Pan Tadeusz pyta, czy może złożyć odwołanie od wydanej decyzji w zakresie orzeczonego stopnia niepełnosprawności? 

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, od orzeczenia wydanego przez powiatowy/miejski zespół przysługuje odwołanie do wojewódzkiego zespołu ds. orzekania o niepełnosprawności w terminie 14 dni od otrzymania orzeczenia. Odwołanie należy wnieść do organu, który wydał zaskarżane orzeczenie. Miejski zespół prześle to odwołanie wraz z aktami sprawy w terminie 7 dni od dnia otrzymania odwołania. W ciągu tego terminu miejski zespół ma prawo do samokontroli wydanych i zaskarżonych orzeczeń. Realizacja tego uprawnienia polega na tym, że jeżeli miejski zespół uzna, iż odwołanie zasługuje w całości na uwzględnienie to wyda orzeczenie, w którym uchyli lub zmieni zaskarżone orzeczenie. Warto skonsultować treść odwołania z doradcą obywatelskim oraz starać się uzyskać aktualne zaświadczenie lekarskie. W odwołaniu Pana Tadeusz powinien podkreślić, że jego stan zdrowia znacznie się pogorszył względem roku 1999. Powinien zaznaczyć, że spełnia on przesłanki świadczące o tym, że jest osobą o znacznym stopniu niepełnosprawności, tj. w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji wymaga stałej lub długotrwałej opieki i pomocy innych osób. W tym miejscu należy wskazać, że niezdolność do samodzielnej egzystencji oznacza naruszenie sprawności organizmu w stopniu uniemożliwiającym zaspokajanie bez pomocy innych osób podstawowych potrzeb życiowych, za które uważa się przede wszystkim samoobsługę, poruszanie się i komunikację.

Pan Tadeusz, w uzasadnieniu odwołania, może podać przykłady uzasadniające, że samodzielna egzystencja jest niemożliwa, tj. samodzielne udanie się na zakupy grozi tym, że może on stracić równowagę i upaść, nie jest też możliwe, aby mógł się samodzielnie przemieszczać niosąc pełną torbę zakupów. Niebezpieczna byłaby próba przygotowania sobie posiłku, korzystania ze sprzętów gospodarstwa domowego oraz wykonywania innych podstawowych czynności. Codzienna egzystencja pana Tadeusza jest możliwa jedynie dzięki pomocy córki i 78-letniej chorej na nadciśnienie tętnicze żony. Pan Tadeusz może wnioskować o przeprowadzenie komisji lekarskiej w trybie stacjonarnym. Na zakończenie doradczyni wytłumaczyła, że również od orzeczenia wojewódzkiego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności będzie można złożyć odwołanie do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych, w terminie 30 dni od dnia doręczenia orzeczenia. Takie odwołanie należy wnieść za pośrednictwem wojewódzkiego zespołu, który je wyda. Należy pamiętać, że w postępowaniu odwoławczym wojewódzki zespół, podobnie jak powiatowy zespół, ma prawo skorzystać z instytucji samokontroli. Zaś skierowanie odwołania bezpośrednio do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych, wydłużyłoby przebieg procesu odwoławczego ze względu na konieczność jego przekazania do zespołu wojewódzkiego celem uprzedniego przeprowadzenia samokontroli.

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (Dz. U. z 2021 r. poz. 573 ze zm.);
Rozporządzenie Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 15 lipca 2003r. w sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności (Dz. U. z 2021 r. poz. 857);
Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 1 lutego 2002 r. w sprawie kryteriów oceny niepełnosprawności u osób w wieku do 16 roku życia (Dz. U. z 2002r., poz. 162 ze zm.);
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2022 r.poz. 2000, 2185).

Autorka: Daria Jabłońska

Jak wyliczyć uzasadnione potrzeby dziecka przy ustalaniu kwoty alimentów?

Pani Krysia domaga się od swojego byłego partnera podwyższenia kwoty alimentów na ich wspólną córkę. Pan Krzysztof mówi, że nie zapłaci więcej niż 1000 zł miesięcznie. Twierdzi również, że nie będzie partycypował w kosztach utrzymania mieszkania, które Pani Krysi udostępniła jej matka i ciotka, aby mogła w nim mieszkać z małoletnią córką. Czy Pan Krzysztof ma rację? 

Na wstępie należy podkreślić, że na koszty utrzymania dziecka składają się zarówno wydatki indywidualnie związane z dzieckiem (jego żywność, ubrania, materiały szkolne itd.) jak i ogólne koszty utrzymania gospodarstwa domowego (czynsz, rata kredytu hipotecznego, media itp.). Koszty utrzymania gospodarstwa domowego należy podzielić przez liczbę wszystkich domowników, w omawianym przypadku na dziecko przypada więc połowa ponoszonych kosztów. 

Do uzasadnionych kosztów wliczają się również jednorazowe wydatki (wakacje, zakup laptopa, itd.). Aby obliczyć wysokość miesięcznych wydatków ponoszonych na wakacje należy podzielić sumę tych kosztów przez 12 miesięcy. Jeśli więc wakacje dziecka kosztują 3000 zł, to kwota przypadająca na 1 miesiąc wynosi 250 zł. Cenę przykładowego laptopa dzieli się przez liczbę miesięcy, w czasie których dziecko będzie z niego korzystać. Jeśli więc, dla przykładu, laptop kosztował 2400 zł, a dziecko będzie używać go przez 4 lata, to miesięczny koszt laptopa wynosi 50 zł. 

Wszelkie z poniesionych wydatków należy udowodnić, warto więc zbierać paragony. 

Nie warto dodawać wydatków, które ewidentnie nie są związane z dzieckiem (np. pies, ekspres do kawy, itd.), ponieważ to może stanowić argument dla strony przeciwnej, że niezasadnie podwyższamy koszty utrzymania dziecka. 

Ustosunkowując się więc do twierdzeń Pana Krzysztofa, że wydatków na mieszkanie nie należy zaliczać do usprawiedliwionych potrzeb małoletniej, należy wyjaśnić, że rodzice małoletnich dzieci mają obowiązek partycypowania w kosztach utrzymania dziecka. Do kosztów tych bez wątpienia należą koszty utrzymania mieszkania, na które składa się m.in. opłata za czynsz, media, wywóz śmieci, opłata za zimną wodę oraz za podgrzewanie ciepłej wody. Wysokość czynszu jest liczona od liczby osób zamieszkałych w lokalu. Należy podkreślić, że dzięki temu, że matka powódki otrzymała możliwość mieszkania w lokalu mieszkalnym należącym do jej matki i ciotki, koszty utrzymania mieszkania są stosunkowo niskie. Składają się na nie koszty czynszu administracyjnego i opłat za media. Oznacza to, że powódka nie musi pokrywać kosztów najmu, które na rynku komercyjnym są bardzo wysokie, czy też rat kredytu hipotecznego. 

W omawianym przypadku wkład pozwanego w wychowywanie małoletniej córki ogranicza się do płacenia nieterminowo niepełnych kwot alimentów i w żaden inny sposób nie przyczynia się do zaspokojenia jakichkolwiek potrzeb córki. 

Zgodnie zaś z orzecznictwem sądowym, osobiste starania o osobę uprawnioną do alimentów są tak samo doniosłe i potrzebne, jak środki pieniężne, zwłaszcza dla osoby niepełnosprawnej lub małoletniego dziecka. Zaspokojenie potrzeb dziecka w zakresie wychowania następuje przez zapewnienie mu nie tylko środków materialnych, lecz także osobistej troski o jego rozwój fizyczny i umysłowy oraz przygotowanie go do samodzielnego życia w społeczeństwie. W tym wypadku na matce spoczywa całość obowiązków związanych z prawidłowym wychowaniem małoletniej i zapewnieniem jej odpowiednich warunków do rozwoju. Centrum życiowym małoletniej jest dom jej matki, to z nią małoletnia spędza czas na co dzień, to u niej ma miejsce stałego pobytu. Matka powódki uczęszcza z nią na wizyty lekarskie, to ona opłaca zajęcia dodatkowe. Musi mieć ona zatem pewność prawną co do tego, że pozwany będzie spełniał swój obowiązek alimentacyjny w wysokości adekwatnej do swoich zdolności zarobkowych i potrzeb dziecka.

Warto też dodać, że w przypadku obowiązku alimentacyjnego rodziców względem dzieci obowiązuje zasada równej stopy życiowej, co oznacza, że jeżeli rodzice mają znaczne możliwości majątkowe i zarobkowe, to powinni zaspokajać potrzeby dzieci nawet na wyższym poziomie niż ich usprawiedliwione potrzeby, tj. na takim poziomie, który pozwoli utrzymać równą stopę życiową rodzica i dziecka. Jedynie w takim wypadku rozmiar możliwości majątkowych i zarobkowych zobowiązanego może doprowadzić do sytuacji, w której uprawnione dziecko będzie uzyskiwało świadczenia alimentacyjne na wyższym poziomie, niż wynikałoby to z ustalonych jego usprawiedliwionych potrzeb.

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. z 2023 r. poz. 1606, 1615, 1843).
Wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie z 29.01.2020 r., VI RCa 307/19, LEX nr 2785711.

Autorka: Daria Jabłońska

Czy rodzic może domagać się obniżenia alimentów powołując się na zmniejszenie swoich dochodów?

Pani Anna (33 l.) samotnie wychowuje córkę. Z ojcem dziecka rozstała się w 2020 r. i od tamtej pory toczy się sprawa w Sądzie o ustalenie wysokości alimentów na rzecz małoletniej Kasi. Pani Anna w pozwie do Sądu wskazała, że możliwości zarobkowe jej byłego partnera wynoszą 10 tys. zł. Pani Anna, jako przedstawicielka małoletniej Kasi domaga się kwoty 2.5 tys. zł., Sąd zasądził kwotę 1 800 zł, zaś Pan Robert domaga się obniżenia tej kwoty do 1 tys. zł. Jest to kwota, którą Pan Robert płaci od czasu zakończenia związku z matką powódki w 2020 r. Pani Anna wielokrotnie próbowała ustalić wyższą kwotę alimentów, prosiła o dołożenie pieniędzy na pokrycie kosztów wizyt lekarskich dziecka, wycieczek czy zakupu odzieży sezonowej – pozwany zawsze odmawiał. Pan Robert po złożeniu przez Panią Annę pozwu o alimenty, zrezygnował z pracy na budowach w Niemczech, którą wykonywał przez ok. 20 lat i wrócił do Polski. Mieszka w Warszawie. Pani Anna pyta czy ojciec jej córki może domagać się obniżania wysokości alimentów powołując się na zmniejszenie swoich dochodów? 

W sytuacji, gdy pozwany w sprawie o ustalenie wysokości alimentów, wnosi o zmniejszenie kwoty zasądzanych alimentów powołując się, że jego zarobki kształtują się na niższym poziomie niż ustalona przez Sąd kwota 10 tys. zł, należy wskazać, że zmierza to do naruszenia interesu małoletniego dziecka pozwanego. 

Oceniając możliwości zarobkowe Sąd ocenia doświadczenie zawodowe pozwanego, aktualną sytuację na rynku pracy oraz zarobki uzyskiwane w określonym zawodzie. Warto zwrócić uwagę, że w omawianej sprawie, Sąd jednoznacznie stwierdził: „obecnie bezrobocie w Warszawie wynosi 1.3 % i jest bardzo dużo ofert pracy odpowiadającej kwalifikacjom pozwanego”. 

Powyższe znajduje potwierdzenie również w orzecznictwie. Ustawodawca uzależnia zakres świadczeń alimentacyjnych od możliwości majątkowych i zarobkowych zobowiązanego, przy czym posługuje się pojęciem możliwości, a nie rzeczywistym stanem majątkowym i zarobkowym zobowiązanego, co oznacza, że sąd orzekający o obowiązku alimentacyjnym ma obowiązek badać, jakie są rzeczywiste możliwości majątkowe i zarobkowe zobowiązanego, a nie opierać rozstrzygnięcia na ustaleniu rzeczywiście aktualnie uzyskiwanych dochodów. Aktualnie uzyskiwane zarobki stanowią jedynie punkt wyjścia do ustaleń w zakresie możliwości majątkowych i zarobkowych zobowiązanego. 

Należy więc powtórzyć, że zgodnie z tezą Sądu Najwyższego, zasadne i zgodne z treścią art. 135 k.r.o. jest oparcie się na możliwościach zarobkowych pozwanego, a nie tylko na jego aktualnych zarobkach. Zakres obowiązku alimentacyjnego może i powinien być większy od wynikającego z faktycznych zarobków i dochodów zobowiązanego, jeśli przy pełnym i właściwym wykorzystaniu jego sił i umiejętności zarobki i dochody byłyby większe, a istniejące warunki społeczno-gospodarcze i ważne przyczyny takiemu wykorzystaniu nie stoją na przeszkodzie. 

Na zakończenie należy wskazać na tezę Sądu Najwyższego, zgodnie z którą zakres obowiązku zobowiązanego do alimentacji powinien być większy niż rzeczywiście uzyskiwane przez niego dochody, zwłaszcza w sytuacji, gdy zobowiązany posiada wyuczony dobrze płatny zawód, ale nie wykonuje go, pozbawiając się w ten sposób możliwości uzyskiwania większych dochodów, czy też złośliwie porzuca pracę albo pracuje w niepełnym wymiarze godzin. Jeszcze surowiej należy ocenić sytuację, w której zobowiązany uchyla się od podjęcia pracy w ogóle lub od podjęcia pracy lepiej płatnej, ale wymagającej większego wysiłku. 

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. z 2023 r. poz. 1606, 1615, 1843); 
Wyrok SN z 16 czerwca 1965 r. III CR 95/65;
Uchwała SN z 9 czerwca 1976 r., III CZP 46/75;

Autorka: Daria Jabłońska

Odwołanie od decyzji wydanej w zakresie orzeczonego stopnia niepełnosprawności

Pan Tadeusz (76 l.) z powodu choroby neurologicznej, 20 lat temu uzyskał orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu znacznym, na czas nieokreślony. 3 lata temu pojawiły się u niego również problemy kardiologiczne, w konsekwencji których wszczepiono mu by-passy serca. Przewlekła choroba serca postępuje, niedługo czeka go kolejna operacja. Mieszka z żoną, która choruje na nadciśnienie tętnicze. Obydwoje są zdani na pomoc ich córki. Niedawno Pan Tadeusz uzyskał informację, że jego orzeczenie o niepełnosprawności jest już stare. Kazano mu złożyć wniosek o wydanie nowego orzeczenia. Po złożeniu wymaganych dokumentów Członek Miejskiego Zespołu d.s Orzekania o Niepełnosprawności skontaktował się jedynie telefonicznie z córką Pana Tadeusza. Na tej podstawie orzeczono zaocznie, iż Pan Tadeusz jest niepełnosprawny w stopniu umiarkowanym. W orzeczeniu zostało wskazane, że nie wymaga stałej opieki i pomocy innych osób w pełnieniu ról społecznych i codziennej egzystencji. Pan Tadeusz jest przekonany, że jego niepełnosprawność jest w stopniu znacznym. Ma problemy z samodzielnym poruszaniem się nawet po swoim mieszkaniu, ponieważ ze względu na chorobę traci równowagę. Ciężko mu jest przypomnieć sobie wydarzenia sprzed kilku dni. 

Czy pan Tadeusz może złożyć odwołanie od wydanej decyzji w zakresie orzeczonego stopnia niepełnosprawności? 

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, od orzeczenia wydanego przez powiatowy/miejski zespół przysługuje odwołanie do wojewódzkiego zespołu ds. orzekania o niepełnosprawności w terminie podanym w wydanym postanowieniu np. 14 dni. Odwołanie należy jednak wysłać na adres zespołu, który wydał zaskarżane orzeczenie. Miejski zespół prześle to odwołanie wraz z aktami sprawy w terminie 7 dni od dnia otrzymania odwołania. W ciągu tego terminu miejski zespół ma prawo do samokontroli wydanych i zaskarżonych orzeczeń. Realizacja tego uprawnienia polega na tym, że jeżeli miejski zespół uzna, iż odwołanie zasługuje w całości na uwzględnienie to wyda orzeczenie, w którym uchyli lub zmieni zaskarżone orzeczenie. Warto skonsultować treść odwołania w doradcą obywatelskim oraz starać się uzyskać aktualne zaświadczenie lekarskie. W odwołaniu Pana Tadeusza podkreślono, że jego stan zdrowia znacznie się pogorszył od 1999 r. Zaznaczono, że spełnia on przesłanki świadczące o tym, że jest osobą o znacznym stopniu niepełnosprawności, tj. w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji wymaga, stałej lub długotrwałej opieki i pomocy innych osób. W tym miejscu należy wskazać, że niezdolność do samodzielnej egzystencji oznacza naruszenie sprawności organizmu w stopniu uniemożliwiającym zaspokajanie bez pomocy innych osób podstawowych potrzeb życiowych, za które uważa się przede wszystkim samoobsługę, poruszanie się i komunikację.

Podano przykłady uzasadniające, że samodzielna egzystencja Pana Tadeusza jest niemożliwa, tj. samodzielne udanie się na zakupy grozi tym, że może on stracić równowagę i upaść, nie jest też możliwe, aby mógł się samodzielnie przemieszczać niosąc pełną torbę zakupów. Niebezpieczna byłaby próba przygotowania sobie posiłku, korzystania ze sprzętów gospodarstwa domowego oraz wykonywania innych podstawowych czynności. Na zakończenie podkreślono, że codzienna egzystencja jest możliwa jedynie dzięki pomocy córki i 78-letniej chorej na nadciśnienie tętnicze żony. Zawnioskowano też o przeprowadzanie komisji lekarskiej w trybie stacjonarnym. Na zakończenie doradczyni wytłumaczyła, że również od orzeczenia wojewódzkiego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności będzie można złożyć odwołanie do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych, w terminie 30 dni od dnia doręczenia orzeczenia. Takie odwołanie należy wnieść za pośrednictwem wojewódzkiego zespołu, który je wyda. Należy pamiętać, że w postępowaniu odwoławczym wojewódzki zespół, podobnie jak powiatowy zespół, ma prawo skorzystać z instytucji samokontroli. Zaś skierowanie odwołania bezpośrednio do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych, wydłużyłoby przebieg procesu odwoławczego ze względu na konieczność jego przekazania do zespołu wojewódzkiego celem uprzedniego przeprowadzenia samokontroli.

Po otrzymaniu wydruku odwołania, doradczyni podkreśliła o konieczności własnoręcznego podpisania oraz zachowania terminu do jego złożenia. Pan Tadeusz wyraził zadowolenie i obiecał, że poinformuje doradczynię o wyniku postępowania odwoławczego.

 

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (Dz. U. z 2021 r. poz. 573 ze zm.);
Rozporządzenie Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 15 lipca 2003r. w sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności (Dz. U. z 2021 r. poz. 857);
Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 1 lutego 2002 r. w sprawie kryteriów oceny niepełnosprawności u osób w wieku do 16 roku życia (Dz. U. z 2002r., poz. 162 ze zm.);
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2022 r.poz. 2000, 2185).

Autorka: Daria Jabłońska