Sprawy z zakresu prawa pracy: prawo do godziwego wynagrodzenia, zakaz dyskryminacji w zatrudnieniu, prawo do wypoczynku, mobbing.

PRAWO DO GODZIWEGO WYNAGRODZENIA

Do doradcy obywatelskiego zgłosił się pan Andrzej, który od pięciu lat pracuje jako magazynier w dużej firmie logistycznej. Od trzech lat jego wynagrodzenie utrzymuje się na poziomie minimalnego wynagrodzenia za pracę. W tym czasie zwiększył się zakres jego obowiązków, m.in. poprzez konieczność obsługi dodatkowych systemów informatycznych. Pracodawca wskazuje, że spełnia wszystkie wymogi prawa, ponieważ wypłaca wynagrodzenie w wysokości minimalnej. Pan Andrzej zastanawia się, czy prawo pracy daje mu podstawy do skutecznego dochodzenia podwyżki.

Pojęcie „godziwego wynagrodzenia” w prawie pracy

Zgodnie z art. 13 Kodeksu Pracy pracownik ma prawo do godziwego wynagrodzenia za pracę. Przepis ten ma jednak charakter ogólny i programowy – nie określa konkretnej wysokości wynagrodzenia ani nie ustanawia automatycznego roszczenia o jego podwyższenie.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że pojęcie „godziwości” wynagrodzenia należy rozpatrywać w kontekście art. 78 k.p., zgodnie z którym wynagrodzenie powinno odpowiadać rodzajowi wykonywanej pracy, kwalifikacjom wymaganym przy jej wykonywaniu oraz ilości i jakości świadczonej pracy.

Jednocześnie należy zaznaczyć, że art. 13 k.p. nie stanowi samodzielnej podstawy dochodzenia wyższego wynagrodzenia, jeżeli pracodawca wypłaca wynagrodzenie zgodne z przepisami o minimalnym wynagrodzeniu i nie narusza innych norm prawa pracy.

Wynagrodzenie minimalne a „godziwość” płacy

Minimalne wynagrodzenie za pracę wyznacza dolną granicę legalnego wynagradzania. Jeżeli pracodawca wypłaca pracownikowi co najmniej tę kwotę, co do zasady nie narusza przepisów prawa pracy. Samo wieloletnie zatrudnienie, wzrost inflacji, subiektywne poczucie niedoszacowania pracy, a nawet rozszerzenie zakresu obowiązków nie powodują automatycznie powstania roszczenia o podwyżkę, o ile nie doszło do zmiany umowy o pracę lub naruszenia przepisów o równości i niedyskryminacji.

Realna ochrona prawna pojawia się dopiero w określonych sytuacjach, w szczególności gdy:

a) Naruszona jest zasada równego traktowania w wynagradzaniu – zgodnie z art. 18³c k.p. pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości. Jeżeli pracownik wykaże, że:

  • wykonuje pracę porównywalną z innymi pracownikami,
  • posiada podobne kwalifikacje i zakres obowiązków,
  • a mimo to otrzymuje niższe wynagrodzenie bez obiektywnego uzasadnienia, może dochodzić przed sądem wyrównania wynagrodzenia lub odszkodowania.

b) Doszło do faktycznej zmiany warunków pracy bez zmiany umowy. Jeżeli zakres obowiązków pracownika uległ istotnemu zwiększeniu, a charakter pracy faktycznie się zmienił, może to uzasadniać roszczenie o ustalenie treści stosunku pracy albo zarzut naruszenia art. 78 k.p., jednak każdorazowo wymaga to konkretnej analizy stanu faktycznego.

Jakie działania są realnie możliwe?

  1. Negocjacje z pracodawcą. To najczęściej najskuteczniejsza droga. Warto przedstawić konkretne argumenty: nowe obowiązki, dodatkowe kompetencje, porównanie z innymi stanowiskami.
  2. Skarga do Państwowej Inspekcji Pracy PIP może skontrolować, czy:
  1. przestrzegane jest wypłacanie stosownego wynagrodzenia,
  2. stosowane są prawidłowe regulaminy wynagradzania,
  3. nie dochodzi do dyskryminacji. Należy jednak pamiętać, że PIP nie ma kompetencji do nakazania podwyżki, jeżeli pracodawca nie narusza prawa.
  4. Postępowanie przed sądem pracy. Jest zasadne przede wszystkim wtedy, gdy pracownik dysponuje dowodami nierównego traktowania lub dyskryminacji płacowej. Samo przekonanie o „niegodziwości” wynagrodzenia, przy zachowaniu minimum ustawowego, nie jest wystarczające.

Podsumowanie

Prawo pracy nie gwarantuje automatycznego wzrostu wynagrodzenia wraz ze stażem pracy, inflacją czy zwiększonym wysiłkiem, jeżeli nie doszło do naruszenia konkretnych przepisów. Pojęcie „godziwego wynagrodzenia” pełni przede wszystkim funkcję interpretacyjną i ochronną, ale nie zastępuje zasad swobody umów w granicach prawa. Ochrona pracownika staje się realna dopiero wtedy, gdy niskie wynagrodzenie jest skutkiem nierównego traktowania, dyskryminacji lub faktycznego obejścia przepisów o warunkach pracy.

Podstawa prawna:
art. 13, art. 78, art. 18³c Kodeksu pracy
Konstytucja RP - art. 65 ust. 4

ZAKAZ DYSKRYMINACJI W ZATRUDNIENIU

Do doradcy obywatelskiego przyszła pani Anna, 45-letnia specjalistka ds. marketingu, która ubiegała się o stanowisko kierownicze w dużej firmie. Mimo świetnych kwalifikacji i wieloletniego doświadczenia, podczas rozmowy kwalifikacyjnej usłyszała pytania o plany powiększenia rodziny oraz sugestię, że zespół woli „kogoś młodszego i bardziej dyspozycyjnego”. Ostatecznie pracę otrzymał znacznie mniej doświadczony kandydat. Pani Anna poczuła, że została potraktowana niesprawiedliwie ze względu na płeć i wiek.

Co to jest dyskryminacja w zatrudnieniu?

Zasada równego traktowania jest jednym z fundamentów prawa pracy. Zgodnie z przepisami, jakakolwiek dyskryminacja w zatrudnieniu – bezpośrednia lub pośrednia – jest niedopuszczalna. Pracownicy powinni być traktowani równo w zakresie:

a) nawiązania i rozwiązania stosunku pracy,

b) warunków zatrudnienia,

c) awansowania,

d) dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych.

Zakaz ten obowiązuje bez względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie czy orientację seksualną.

Formy dyskryminacji

Warto odróżnić dwa podstawowe rodzaje nierównego traktowania:

1. Dyskryminacja bezpośrednia: ma miejsce wtedy, gdy pracownik z jednej z powyższych przyczyn jest traktowany mniej korzystnie niż inny pracownik w porównywalnej sytuacji (np. odmowa zatrudnienia kobiety tylko dlatego, że jest w wieku rozrodczym).

2. Dyskryminacja pośrednia: występuje, gdy pozornie neutralne postanowienie, kryterium lub działanie stawia w niekorzystnej sytuacji grupę osób o określonej cesze (np. wymóg nieuzasadnionej, bardzo wysokiej sprawności fizycznej na stanowisku biurowym, co wyklucza osoby starsze lub z niepełnosprawnościami).

Co może zrobić osoba dyskryminowana?

Jeśli kandydat do pracy lub pracownik uważa, że padł ofiarą dyskryminacji, ma prawo do podjęcia konkretnych kroków prawnych:

1. Odszkodowanie: osoba, wobec której pracodawca naruszył zasadę równego traktowania, ma prawo do odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę.

2. Skarga do Państwowej Inspekcji Pracy (PIP): inspektorzy mogą przeprowadzić kontrolę w zakładzie pracy i sprawdzić, czy procedury rekrutacyjne lub płacowe nie mają charakteru dyskryminacyjnego.

3. Droga sądowa: pracownik może wytoczyć powództwo przed sądem pracy. Co ważne, w sprawach o dyskryminację ciężar dowodu jest częściowo odwrócony – to pracodawca musi udowodnić, że przy wyborze pracownika lub przyznawaniu awansu kierował się obiektywnymi powodami, a nie cechami prawnie chronionymi.

Podsumowanie

Pani Anna, po konsultacji z doradcą, zdecydowała się wystąpić do niedoszłego pracodawcy z wezwaniem do zapłaty odszkodowania, argumentując, że pytania o życie prywatne i wiek podczas rekrutacji były przejawem dyskryminacji. Pamiętajmy, że proces rekrutacji powinien opierać się wyłącznie na kompetencjach i kwalifikacjach kandydata. Każde odstępstwo od tej zasady oparte na uprzedzeniach daje podstawę do obrony swoich praw przed sądem.

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (art. 11³ oraz art. 18³ª – 18³ᵉ).

PRAWO DO WYPOCZYNKU

Do punktu nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego zgłosiła się pani Katarzyna. Pracuje ona w firmie handlowej od trzech lat. Z uwagi na dużą liczbę zamówień, pracodawca od kilku miesięcy regularnie odmawia jej udzielenia urlopu wypoczynkowego, twierdząc, że jej obecność jest niezbędna. Co więcej, pani Katarzyna często otrzymuje służbowe telefony i e-maile późno wieczorem oraz w weekendy, przez co czuje się stale zmęczona i zestresowana. Przyszła do doradcy obywatelskiego z pytaniem, czy pracodawca ma prawo w ten sposób ograniczać jej czas wolny.

Czym jest prawo do wypoczynku?

Prawo do wypoczynku jest jednym z podstawowych praw pracowniczych, gwarantowanych nie tylko przez Kodeks pracy, ale i przez Konstytucję RP. Nie jest to jedynie dobra wola pracodawcy, lecz jego ustawowy obowiązek. Pracownik nie może zrzec się prawa do urlopu ani przenieść go na inną osobę.

Na prawo do wypoczynku składają się przede wszystkim:

a) coroczny urlop wypoczynkowy: płatny i nieprzerwany czas wolny od pracy.

b) dobowa przerwa w pracy: pracownikowi przysługuje co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku w każdej dobie.

c) tygodniowa przerwa w pracy: pracownikowi przysługuje co najmniej 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku w każdym tygodniu.

d) przerwy w trakcie dnia pracy: np. 15-minutowa przerwa wliczana do czasu pracy, jeśli dobowy wymiar pracy wynosi co najmniej 6 godzin.

Wymiar urlopu wypoczynkowego

To, ile dni wolnych przysługuje pracownikowi w ciągu roku kalendarzowego, zależy od jego ogólnego stażu pracy (do którego wlicza się także okresy nauki, np. ukończenie studiów wyższych to dodatkowe 8 lat stażu):

a) 20 dni – jeżeli pracownik jest zatrudniony krócej niż 10 lat,

b) 26 dni – jeżeli pracownik jest zatrudniony co najmniej 10 lat.

Czy pracodawca może odmówić urlopu?

Pracodawca ustala plan urlopów, biorąc pod uwagę wnioski pracowników i konieczność zapewnienia normalnego toku pracy. Choć ma prawo przesunąć termin urlopu z powodu szczególnych potrzeb firmy, nie może całkowicie pozbawić pracownika prawa do wypoczynku.

Przynajmniej jedna część urlopu w roku powinna trwać nie mniej niż 14 kolejnych dni kalendarzowych, aby organizm miał szansę na regenerację.

Ważnym zagadnieniem jest także „prawo do odłączenia się” (ang. right to disconnect). Po zakończeniu godzin pracy pracownik nie ma obowiązku odbierania telefonów służbowych ani odpowiadania na wiadomości, chyba że pełni umówiony dyżur.

Co może zrobić pracownik?

Jeśli pracodawca uporczywie narusza przepisy o czasie pracy i urlopach, pracownik może:

a) złożyć wniosek o udzielenie zaległego urlopu: urlop za dany rok powinien być wykorzystany najpóźniej do 30 września następnego roku.

b) skontaktować się z Państwową Inspekcją Pracy: PIP może ukarać pracodawcę mandatem za nieprzestrzeganie przepisów o czasie pracy.

c) rozwiązać umowę bez wypowiedzenia: w skrajnych przypadkach, gdy naruszenie prawa do wypoczynku jest ciężkie i długotrwałe, pracownik może rozwiązać umowę z winy pracodawcy.

Podsumowanie

Pani Katarzyna, po rozmowie z doradcą, przygotowała oficjalne pismo do pracodawcy z wnioskiem o udzielenie zaległego urlopu, wskazując na konkretne przepisy Kodeksu pracy. Dowiedziała się również, że jej staż pracy z uwzględnieniem studiów uprawnia ją do 26 dni urlopu, a nie 20, jak dotychczas sądziła. Regeneracja sił jest niezbędna do efektywnego wykonywania obowiązków i zachowania zdrowia.

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (art. 152–173 oraz art. 128–133).
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (art. 66 ust. 2).

MOBBING

Do doradcy obywatelskiego przyszła pani Karolina, która od kilku miesięcy odczuwa silny stres przed pójściem do pracy. Jej przełożony regularnie podważa jej kompetencje przy całym zespole, używając przy tym ironicznych i upokarzających komentarzy. Często przydziela jej zadania niemożliwe do wykonania w wyznaczonym terminie, a następnie publicznie wyśmiewa jej „brak zorganizowania”. Pani Karolina zaczęła cierpieć na bezsenność i stany lękowe, a jej poczucie własnej wartości drastycznie spadło. Postanowiła szukać pomocy, podejrzewając, że stała się ofiarą mobbingu.

Czym jest mobbing?

Zgodnie z Kodeksem pracy, mobbing to działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko niemu, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu. Ich celem lub skutkiem jest:

  1. zaniżona ocena przydatności zawodowej pracownika,
  2. poniżenie lub ośmieszenie pracownika,
  3. izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.

Warto podkreślić, że jednorazowa kłótnia czy surowa, ale merytoryczna ocena pracy nie stanowią mobbingu. Kluczowe są tutaj uporczywość oraz długotrwałość tych negatywnych zachowań.

Jakie zachowania mogą świadczyć o mobbingu?

Mobbing może przybierać różne formy, często subtelne na początku, które z czasem przybierają na sile. Może to być utrudnianie komunikacji np. przerywanie wypowiedzi, reagowanie krzykiem, ciągła nieuzasadniona krytyka. Często pracodawca stosujący mobbing wpływa na relacje społeczne pracownika poprzez unikanie rozmów z pracownikiem, traktowanie go „jak powietrze”, zakazywanie innym pracownikom kontaktu z ofiarą.

Rozsiewanie plotek, ośmieszanie cech osobistych, parodiowanie sposobu poruszania się lub mówienia stanowi uderzenie w wizerunek pracownika i również jest zaliczane do form mobbingu. Ponadto należą do nich wszelkie działania uderzające w pozycję zawodową np. nie zlecanie żadnych zadań do wykonania lub ich zlecanie poniżej kwalifikacji, odbieranie narzędzi pracy.

Obowiązki pracodawcy i prawa pracownika

To na pracodawcy spoczywa ustawowy obowiązek przeciwdziałania mobbingowi w zakładzie pracy. Jeśli dopuści on do takich sytuacji, pracownikowi przysługują konkretne roszczenia tj.

  1. Zadośćuczynienie pieniężne: Jeżeli mobbing wywołał u pracownika rozstrój zdrowia (potwierdzony dokumentacją medyczną), może on dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy pieniężnej za doznaną krzywdę. Chodzi tu zwłaszcza o problemy ze zdrowiem psychicznym, konieczność terapii etc. Niemniej często jest to powiązane z pogorszeniem zdrowia fizycznego. 
  2. Odszkodowanie: Pracownik, który doznał mobbingu lub z tego powodu rozwiązał umowę
    o pracę, ma prawo dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę. Wysokość odszkodowania zależy oczywiście od konkretnych okoliczności i rozmiaru doznanej szkody. 
  3. Wsparcie instytucjonalne: Ofiara może zgłosić sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy lub szukać pomocy w organizacjach antymobbingowych. 

Co może zrobić osoba nękana?

Pani Karolina dowiedziała się, że w walce z mobbingiem kluczowe są dowody. Doradca zalecił jej prowadzenie dziennika poprzez zapisywanie dat, miejsc i okoliczności konkretnych incydentów oraz nazwisk świadków. Ważne jest gromadzenie dokumentacji takiej jak zachowywanie e-maili, sms-ów czy nagrań (jeśli są dopuszczalne), które potwierdzają niewłaściwe zachowania.

Jeśli jest to bezpieczne, warto w obecności świadka jasno zakomunikować sprawcy, że jego zachowanie jest nieakceptowalne. Co ważne, pracownik może dochodzić roszczeń związanych z mobbingiem również po rozwiązaniu umowy o pracę. Podkreślić należy, że nie tylko pracodawca może stosować mobbing, ale również współpracownicy lub przełożeni. Za ich zachowania finalnie odpowiada jednak pracodawca. Niewątpliwie właściwe przygotowanie się do postępowania sądowego w sprawie o mobbing jest istotne. Osoba dochodząca swoich praw będzie musiała mierzyć się na sali sądowej z dużą presją, a zwłaszcza skonfrontować się z osobą przez którą doznała rozstroju zdrowia. 

Podsumowanie

Mobbing jest zjawiskiem niszczącym nie tylko karierę, ale przede wszystkim zdrowie psychiczne i fizyczne człowieka. Nikt nie ma prawa naruszać godności pracownika pod pozorem dyscypliny czy realizacji planów sprzedażowych. Pani Karolina, wyposażona w wiedzę o swoich prawach, zdecydowała się zgłosić problem do działu HR, a w przypadku braku reakcji – na drogę sądową.

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (art. 94³).
Kodeks cywilny w zakresie ochrony dóbr osobistych (art. 23 i 24).

Autor: Adam Królak

Zasady odpłatności za pobyt w Domu Pomocy Społecznej

Do doradcy obywatelskiego przyszedł pan Mariusz, który  otrzymał pismo z urzędu miasta o wszczęciu wobec niego postępowania administracyjnego w sprawie ustalenia odpłatności za pobyt jego babci w domu pomocy społecznej (DPS). Babcia zmarła dwa lata temu, a pan Mariusz nie miał z nią kontaktu od ponad 15 lat. Z relacji pana Mariusza wynikało, że babcia została umieszczona w DPS na wniosek ośrodka pomocy społecznej, gdy była już osobą schorowaną i samotną. W tamtym czasie pan Mariusz nie był o tym informowany. Nie podpisywał żadnych dokumentów, nie był pytany o zgodę na jej umieszczenie w placówce. Teraz, po latach, urząd domaga się ustalenia, czy jako wnuk ma ponosić koszty tego pobytu.

 Krąg osób odpowiedzialnych

Zasady odpłatności za pobyt w domu pomocy społecznej określa ustawa o pomocy społecznej, a konkretnie art. 61. Przepis ten mówi, że za pobyt w DPS płaci w kolejności: mieszkaniec domu (czyli osoba, która tam przebywa), małżonek, zstępni (dzieci, wnuki), wstępni (rodzice, dziadkowie), oraz gmina, z której osoba została skierowana do DPS. Wobec tego pan Mariusz potencjalnie może być obciążony kosztami.

Po pierwsze, odpowiedzialność ta nie jest automatyczna. Zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych (np. wyrok WSA w Kielcach z 22.06.2017 r., II SA/Ke 422/17), organy pomocy społecznej muszą zindywidualizować sytuację rodzinną i majątkową osoby zobowiązanej. Nie wystarczy samo pokrewieństwo. Urząd musi sprawdzić, czy dana osoba faktycznie ma realne możliwości finansowe i czy utrzymywała więź z pensjonariuszem DPS.

Po drugie, przepisy i orzecznictwo wskazują, że gdy relacje rodzinne były zerwane, a osoba nie miała wpływu na decyzję o umieszczeniu krewnego w placówce, można uznać, że brak jest moralnego obowiązku ponoszenia kosztów (por. wyrok WSA w Łodzi z 23.09.2020 r., II SA/Łd 463/20).

Po trzecie, urząd powinien wszcząć takie postępowanie w czasie, gdy osoba jeszcze przebywała w DPS, ponieważ po jej śmierci zobowiązanie do odpłatności wygasa. Nie można ustalać odpłatności „po fakcie”, skoro świadczenie (opieka w DPS) już nie jest realizowane.

Co można zrobić po wszczęciu postępowania?

Po analizie przepisów doradca obywatelski wyjaśnił panu Mariuszowi, że w jego przypadku są podstawy do sprzeciwu wobec żądania urzędu. Pan Mariusz przede wszystkim powinien:

Złożyć pismo w odpowiedzi na zawiadomienie o wszczęciu postępowania, w którym wyraźnie zaznaczy:

  • że babcia zmarła dwa lata temu,
  • że nie utrzymywał z nią kontaktu od wielu lat,
  • że nie był informowany o umieszczeniu jej w DPS,
  • że jego sytuacja finansowa nie pozwala na ponoszenie kosztów.

Wnosić o umorzenie postępowania jako bezprzedmiotowego – skoro osoba, której pobyt dotyczył, już nie żyje, to brak jest podstaw do określenia odpłatności. W razie wydania decyzji negatywnej, ma prawo złożyć odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO), a w dalszej kolejności – skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Może również powołać się na utrwalone orzecznictwo, zgodnie z którym organy administracji nie mogą przerzucać kosztów na osoby, które nie uczestniczyły w decyzji o skierowaniu do DPS i nie miały wpływu na los osoby umieszczonej (por. wyrok NSA z 9.04.2019 r., I OSK 1646/17).

Podsumowanie

Podkreślić należy, że nawet jeśli ktoś jest formalnie „osobą najbliższą”, nie oznacza to automatycznie odpowiedzialności finansowej za decyzje urzędu czy ośrodka pomocy społecznej.
Zanim organ nakaże komukolwiek płacić za pobyt krewnego w DPS, musi rzetelnie zbadać jego sytuację, relacje rodzinne i możliwości majątkowe. Jeżeli osoba, od której żądane są pieniądze, nie była informowana o pobycie krewnego w placówce, nie miała kontaktu i nie wyraziła zgody, może skutecznie bronić się przed takim obowiązkiem.

Podstawa prawna:
Art. 60-64 Ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej

Art. 128–144¹ Kodeks rodzinny i opiekuńczy (ustawa z dnia 25 lutego 1964 r.)

Kodeks postępowania administracyjnego (ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r.)

Autor: Adam Królak

Odpowiedzialność spadkobierców za składki ZUS

Do doradcy obywatelskiego przyszła pani Zofia, która niedawno straciła męża. Mąż prowadził jednoosobową działalność gospodarczą i niestety, miał zaległości w opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne w wysokości około 100 tys. zł. Spadek po nim – z dobrodziejstwem inwentarza – przyjęły jego małoletnie dzieci w wieku 12 i 14 lat. Pani Zofia jest ich przedstawicielem ustawowym. Rodzina mieszka w domu, który wraz z działką stanowi własność dzieci (odziedziczoną po ojcu). Pani Zofia zarabia najniższą krajową, a wszyscy członkowie rodziny są w stałej opiece psychiatrycznej z powodu depresji. Dopiero co otrzymała pismo z ZUS o wszczęciu postępowania w sprawie przejęcia zobowiązań po zmarłym mężu.

Czy dług z tytułu składek ZUS przechodzi na spadkobierców?

Zgodnie z art. 97 § 1 Ordynacji podatkowej w zw. z art. 31 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne przechodzą na spadkobierców na takich samych zasadach jak zobowiązania podatkowe. Oznacza to, że długi wobec ZUS wchodzą do masy spadkowej i co do zasady obciążają spadkobierców. W przypadku przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza – co ma miejsce automatycznie w przypadku małoletnich – odpowiedzialność spadkobiercy jest ograniczona do wartości stanu czynnego spadku (czyli aktywów
pomniejszonych o długi), ustalonego w spisie lub wykazie inwentarza.

Jak wygląda procedura przed ZUS?

Po uzyskaniu informacji o śmierci osoby zadłużonej, ZUS ustala krąg spadkobierców. Następnie wzywa ich do przedstawienia dokumentów dotyczących stanu spadku (np. postanowienia sądu o stwierdzeniu nabycia spadku lub aktu poświadczenia dziedziczenia). Gdy spadkobiercy są małoletni, całą korespondencję kieruje się do przedstawiciela ustawowego. ZUS wydaje decyzję określającą zakres odpowiedzialności każdego spadkobiercy. Decyzja ta powinna uwzględniać ograniczenie wynikające z dobrodziejstwa inwentarza – w praktyce oznacza to, że ZUS nie może dochodzić od dzieci kwoty wyższej niż wartość odziedziczonego majątku, ustalonego w inwentarzu.

Co zrobić po otrzymaniu decyzji?

Jeżeli pani Zofia nie zgadza się z ustaleniami ZUS (np. co do wysokości długu lub nieuwzględnienia ograniczenia odpowiedzialności), może wnieść odwołanie do sądu – właściwego sądu pracy i ubezpieczeń społecznych – w terminie miesiąca od doręczenia decyzji (art. 477^9 § 1 k.p.c.). W postępowaniu sądowym można podnieść argument, że odpowiedzialność dzieci jest ograniczona do wysokości stanu czynnego spadku, a ZUS musi to ograniczenie respektować.

Wniosek o ulgę w spłacie zobowiązań wobec ZUS

Nawet jeśli dług jest należny, spadkobiercy mogą starać się o ulgę w spłacie – na podstawie art. 28 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w zw. z art. 67a Ordynacji podatkowej. ZUS może rozłożyć zadłużenie na raty, odroczyć termin płatności, a w wyjątkowych, uzasadnionych przypadkach – umorzyć w całości lub w części należności z tytułu składek. Wniosek składa się do oddziału ZUS właściwego dla miejsca zamieszkania spadkobiercy.
Można to zrobić osobiście, pocztą lub przez Platformę Usług Elektronicznych (PUE ZUS). Wniosek powinien zawierać dane wnioskodawcy i wskazanie, że działa on jako przedstawiciel ustawowy małoletnich spadkobierców opis sytuacji życiowej, zdrowotnej i finansowej oraz proponowany sposób spłaty (np. w ratach) lub wniosek o umorzenie.
Do wniosku warto dołączyć dokumenty potwierdzające wysokość dochodów (np. zaświadczenia o zarobkach, decyzje o przyznaniu świadczeń), dokumenty potwierdzające wydatki (rachunki, faktury, potwierdzenia opłat), dokumentację medyczną potwierdzającą stan zdrowia, w tym leczenie psychiatryczne, ewentualne inne dowody wskazujące, że spłata długu w pełnej wysokości jest niemożliwa i groziłaby rażącym pogorszeniem sytuacji życiowej rodziny.
W przypadku małoletnich ZUS powinien szczególnie uwzględniać ich interes oraz fakt, że nie odpowiadają oni ponad wartość spadku.

Podsumowanie

ZUS ma prawo żądać spłaty zadłużenia po zmarłym od jego spadkobierców, ale w przypadku przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza – a tak jest w przypadku dzieci – odpowiedzialność jest ograniczona do wartości odziedziczonego majątku. Klientka powinna dopilnować sporządzenia spisu inwentarza, a w razie nieuwzględnienia tego ograniczenia w decyzji ZUS – wnieść odwołanie do
sądu. Dodatkowo może złożyć wniosek o ulgę w spłacie lub umorzenie należności, przedstawiając pełną dokumentację potwierdzającą trudną sytuację finansową i zdrowotną rodziny.

Podstawa prawna:
art. 97 § 1 Ordynacji podatkowej
 art. 31 i art. 28 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych – s
 art. 67a Ordynacji podatkowej
 art. 1015 § 2 i art. 1031 Kodeksu cywilnego
 art. 477^9 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego

Autor: Adam Królak

Orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji

Do doradcy obywatelskiego przyszedł pan Tomek, który jest poważnie chory i nie może pracować. ZUS odmawia mu orzeczenia o niezdolności do samodzielnej egzystencji. Pan Tomek nie zgadza się z decyzją ZUS.

Zgodnie z art. 13 ust. 5 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, niezdolność do samodzielnej egzystencji orzeka się w przypadku stwierdzenia naruszenia sprawności organizmu w stopniu powodującym konieczność stałej lub długotrwałej opieki i pomocy innej osoby w zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych, takich jak poruszanie się, jedzenie, higiena czy zażywanie leków.

Inną definicję niezdolności do samodzielnej egzystencji zawiera ustawa o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudniania osób niepełnosprawnych, zgodnie z którą niezdolność do samodzielnej egzystencji oznacza naruszenie sprawności organizmu w stopniu uniemożliwiającym zaspokajanie bez pomocy innych osób podstawowych potrzeb życiowych, za które uważa się przede wszystkim samoobsługę, poruszanie się i komunikację.

Jakie uprawnienia wiążą się z orzeczeniem o niezdolności do samodzielnej egzystencji?

Orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji uprawnia m.in. do otrzymania renty z tytułu niezdolności do pracy z dodatkiem pielęgnacyjnym (obecnie 330,07 zł), korzystania z opieki społecznej i specjalnych programów wsparcia oraz ubiegania się o dodatkowe świadczenia w ramach tzw. świadczenia uzupełniającego dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji do 500 zł miesięcznie. Przysługuje ono jeśli spełnione zostaną kryteria dochodowe tj. dla osoby, których łączna kwota brutto emerytury, renty i innych świadczeń finansowanych ze środków publicznych nie przekracza 2157,80 zł lub 2552,39 zł, jeśli wzięte będą uwagę również zasiłek pielęgnacyjny i dodatki do niego.

Jak wygląda procedura uzyskania orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji?

Po złożeniu dokumentów poświadczających zły stan zdrowia przez osobę starającą się o orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji, w tym druku OL-9 od lekarza prowadzącego, ZUS wszczyna postępowanie. Rozpoczyna się ono od badania przez lekarza orzecznika, który na podstawie dokumentacji i bezpośredniego badania ocenia czy wnioskodawca wymaga stałej pomocy innych osób w codziennym funkcjonowaniu oraz jaki jest stopień ograniczenia w wykonywaniu podstawowych czynności życiowych. Po badaniu lekarz orzecznik wydaje orzeczenie, w którym może uznać osobę za niezdolną do samodzielnej egzystencji (na czas określony lub nieokreślony) lub odmówić uznania niezdolności.

Jeśli wnioskodawca nie zgadza się z orzeczeniem, może w ciągu 14 dni złożyć sprzeciw do Komisji Lekarskiej ZUS. Komisja składa się z co najmniej 3 lekarzy i ponownie analizuje sprawę.

Co może zrobić wnioskodawca, jeśli ZUS wyda decyzję odmowną?

Jeśli Komisja Lekarska również wyda orzeczenie odmowne, ZUS wydaje decyzję administracyjną, od której przysługuje odwołanie do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych w terminie 30 dni. W toku postępowania sądowego, sąd będzie badać zasadność decyzji ZUS.
Z pewnością istotnym środkiem dowodowym będzie powołanie biegłych odpowiedniej specjalności. Ich opinia często ma decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.

Odmowa  ZUS nie zamyka drogi do uzyskania orzeczenia. Pan Tomek ma prawo do odwołania i przedstawienia swojej sytuacji przed sądem. W takich sprawach istotne jest rzetelne udokumentowanie problemów zdrowotnych i wykazanie potrzeby stałej pomocy. Walka o swoje prawa często wymaga czasu i determinacji, ale jest w pełni uzasadniona – w grę wchodzi bowiem godne życie chorego człowieka.

Podstawa prawna:
art. 13 ust. 5 ustawy o emeryturach i rentach z FUS
Art. 64–71 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych
Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 2004 r. w sprawie orzekania o niezdolności do pracy

Autor: Adam Królak

Przedawnienie długu u komornika

Pan Marek od 20 lat zmaga się z postępowaniem egzekucyjnym na kwotę kilkunastu tysięcy złotych. Przez ten czas egzekucja była kilkakrotnie umarzana, wznawiana i przekazywana kolejnym komornikom. Dług wynika z zaciągniętej przez pana Marka dawno temu pożyczki. Czy w takim przypadku dług może ulec przedawnieniu i czy istnieje sposób, by zakończyć ciągnące się postępowanie?

Czy dług w egzekucji może się przedawnić?

W polskim prawie obowiązuje zasada, że wyrok sądowy lub inny tytuł wykonawczy stwierdzający istnienie długu przedawnia się z upływem 6 lat – tak wynika z art. 125 §1 Kodeksu cywilnego. Jednak gdy sąd nada wyrokowi klauzulę wykonalności i zostaje wszczęte postępowanie egzekucyjne, samo przedawnienie długu nie następuje automatycznie. Wierzyciel, mimo umorzenia postępowania egzekucyjnego, wciąż może próbować dochodzić należności, a sąd musi formalnie stwierdzić, że dług się przedawnił. Dopóki dłużnik nie powoła się na ten fakt, komornik może podejmować próby egzekucji.

Co istotne, umorzenie postępowania egzekucyjnego nie oznacza, że długu już nie ma. Wierzyciel w dalszym ciągu może zażądać ponownego wszczęcia egzekucji, jeśli sytuacja finansowa dłużnika się poprawi. Poza tym, niektóre długi (np. skarbowe czy alimentacyjne), mogą być egzekwowane nawet po bardzo długim czasie, niezależnie od wcześniejszych umorzeń. 

Każda czynność egzekucyjna przerywa bieg przedawnienia (art. 123 §1 pkt 1 Kodeksu cywilnego). Oznacza to, że jeśli komornik skutecznie podejmuje działania, np. zajmuje konto bankowe lub wysyła zawiadomienia do dłużnika, bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo. Jednak jeśli egzekucja jest umarzana i przez wiele lat nic się nie dzieje, może pojawić się argument, że wierzyciel nie podjął działań i roszczenie wygasło.

Gdy dług zostaje przedawniony, wierzyciel traci możliwość prawnego dochodzenia jego spłaty. Może jednak w dalszym ciągu podejmować pozaprocesowe czynności mające wywrzeć na dłużnika presję do uregulowania zobowiązania. Jednym z takich narzędzi jest wpisanie go do rejestru dłużników, co skutkuje problemami np. przy staraniu się o kredyt lub pożyczkę. Mimo że dług uległ przedawnieniu, wpis w rejestrze może znacząco wpłynąć na codzienne życie osoby zadłużonej.

Co może zrobić pan Marek?

Pan Marek powinien w pierwszej kolejności zbadać przebieg egzekucji. Może to zrobić poprzez chociażby złożenie wniosku o dostęp do akt komorniczych (nawet z poprzednich postępowań) i przeanalizować, kiedy ostatni raz podejmowano skuteczne czynności egzekucyjne. W dalszej kolejności, może złożyć skargę na przewlekłość – jeśli komornik prowadzi postępowanie przez lata bez efektu, można złożyć skargę do sądu na bezczynność organu egzekucyjnego (art. 767 Kodeksu postępowania cywilnego).

Natomiast, jeżeli od ostatniej skutecznej czynności egzekucyjnej upłynęło ponad 6 lat, pan Marek może złożyć wniosek do sądu o umorzenie postępowania z uwagi na przedawnienie roszczenia. Ewentualnie może wystąpić o umorzenie egzekucji z innych przyczyn np. na podstawie art. 824 §1 pkt 3 Kodeksu postępowania cywilnego, gdy dalsze prowadzenie egzekucji jest bezcelowe.

Podsumowanie

Choć co do zasady postępowanie egzekucyjne przerywa bieg przedawnienia, pan Marek nie jest bez szans. Jeśli przez dłuższy czas nie podejmowano skutecznych czynności, możliwe jest powołanie się na przedawnienie lub doprowadzenie do umorzenia postępowania. Kluczowe będzie uzyskanie i dokładna analiza dokumentacji komorniczej.

Podstawa prawna:
Kodeks cywilny: art. 125 §1 i art. 123 §1 pkt 1 – regulujące przedawnienie roszczeń i jego przerwanie.
Kodeks postępowania cywilnego: art. 824 §1 pkt 3 – dotyczący umorzenia postępowania egzekucyjnego.
Ustawa o komornikach sądowych – określająca obowiązki komornika i możliwe formy skargi.

Autor: Adam Królak

Procedura uzyskania przez cudzoziemca zezwolenia na pobyt rezydenta długoterminowego UE

Pani Julia jest obywatelką Federacji Rosyjskiej i przebywa w Polsce legalnie od blisko 20 lat. Przed dwoma laty zmarł jej mąż, obywatel Polski. Pani Julia chciałaby złożyć wniosek o zezwolenie na pobyt stały rezydenta długoterminowego UE.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, wydanie zezwolenia na pobyt rezydenta długoterminowego UE uprawnia do stałego pobytu w Polsce. Decyzja jest wydawana na czas nieoznaczony przez wojewodę właściwego ze względu na miejsce zamieszkania cudzoziemca. Co ważne, karta pobytu jest ważna przez 5 lat, co oznacza, że co 5 lat dokument ten należy wymienić w ramach procedury wymiany karty. Nie trzeba natomiast składać kolejnego wniosku o wydanie zezwolenia.

Udzielenie przez wojewodę zezwolenia uprawnia cudzoziemca również do wykonywania pracy w Polsce bez konieczności uzyskania dodatkowych dokumentów. Osoba taka może również wykonywać pracę w innych krajach Unii Europejskiej, jednakże szczegółowe regulacje w tym zakresie określają same kraje członkowskie. Niemniej zezwolenie na pobyt rezydenta długoterminowego UE uprawnia do podróżowania do innych krajów strefy Schengen. 

Jakie są przesłanki udzielenia zezwolenia na pobyt stały rezydenta długoterminowego UE?

Pani Julia nie ma obywatelstwa polskiego, niemniej pozostawała w związku małżeńskim z obywatelem RP. Aby uzyskać zezwolenie na pobyt rezydenta długoterminowego UE, pani Julia- zgodnie z art. 211 § 1 pkt 1-3 ustawy o cudzoziemcach- musi wykazać, że przebywa na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej legalnie i nieprzerwanie co najmniej przez 5 lat bezpośrednio przed złożeniem wniosku i spełnia łącznie następujące warunki:

1) posiada źródło stabilnego i regularnego dochodu wystarczającego na pokrycie kosztów utrzymania siebie i członków rodziny pozostających na jej utrzymaniu;

2) posiada ubezpieczenie zdrowotne w rozumieniu ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych lub potwierdzenie pokrycia przez ubezpieczyciela kosztów leczenia na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;

3) posiada potwierdzoną znajomość języka polskiego.

W odniesieniu do posiadania stabilnego i regularnego dochodu wskazać należy, że strona ubiegająca się o wydanie zezwolenia musi z własnej inicjatywy wykazać, że w ciągu 3 lat przed złożeniem wniosku taki dochód uzyskiwała. Może to być zarówno wynagrodzenie uzyskiwane z tytułu umowy o pracę, jak i prowadzonej działalności gospodarczej czy świadczeń emerytalno- rentowych. Taka analiza dochodu przeszłego pozwala lub nie na założenie, że cudzoziemiec będzie uzyskiwał dochód w przyszłości i nie będzie stanowił obciążenia dla budżetu państwa. Przy czym niewielkie wahania dochodu nie muszą przesądzać o przyjęciu negatywnej oceny, co do możliwości uzyskiwania wymaganych dochodów w przyszłości. 

Natomiast co do wykazania spełnienia drugiej z przesłanek koniecznym będzie złożenie aktualnej deklaracji ZUS RCA wraz z potwierdzeniem wysłania dokumentu do ZUS lub polisy ubezpieczeniowej z potwierdzeniem uiszczenia ostatniej składki. 

Znajomość języka polskiego powinna zostać stwierdzona zaświadczeniem ukończenia w Polsce lub za granicą szkoły z polskim językiem wykładowym lub urzędowym poświadczeniem znajomości języka polskiego na poziomie B1.

Jak wygląda procedura uzyskania zezwolenia?

Po złożeniu dokumentów świadczących o spełnianiu przez cudzoziemca ustawowych przesłanek do wydania zezwolenia, jak i wniesieniu opłaty w kwocie 640 zł, wniosek rozpatruje wojewoda. Może on wydać decyzję odmowną jeśli wymagają tego względy bezpieczeństwa, porządku publicznego lub interes Polski. Od decyzji wojewody przysługuje odwołanie do Szefa Urzędu ds. Cudzoziemców, a w przypadku utrzymania zaskarżonego rozstrzygnięcia w mocy, wnioskodawcy przysługuje skarga do sądu administracyjnego. 

Należy pamiętać, że wydanie pozytywnej decyzji nie następuje automatycznie, ale jest poprzedzone koniecznością poczynienia przez organ szeregu ustaleń dotyczących sytuacji osobistej cudzoziemca i weryfikacją dokumentów. Ponadto Pani Julia będzie musiała udokumentować tytuł prawny do zajmowanego lokalu. Może to być akt własności lub umowa najmu. Ustawodawca ograniczył możliwość powoływania się na umowę użyczenia lokalu, chyba że użyczającym jest osoba najbliższa, o ile wykazane zostaną więzy pokrewieństwa. 

Podstawa prawna:
Ustawa o cudzoziemcach z dnia 12 grudnia 2013 r. (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 35).

Autor: Adam Królak

Możliwość zmiany imienia i nazwiska

Do doradcy obywatelskiego przyszła pani Aleksandra (l.32), która  od wielu lat pozostawała w silnym konflikcie z rodzicami. Ojciec nadużywał alkoholu, stosował przemoc, a matka również nie stanowiła dla pani Aleksandry żadnego oparcia. Pani Aleksandra mieszka sama, nie chce utrzymywać żadnych relacji z rodzicami. Chciała uzyskać informację czy może zmienić swoje nazwisko i w jaki sposób może to zrobić. 

Imię i nazwisko zostają przypisane danej osobie już w dokumencie aktu urodzenia. Oczywiście istnieje możliwość zmiany nazwiska, wynikająca chociażby z przyjęcia nazwiska małżonka w chwili zawarcia małżeństwa. W polskim porządku prawnym uregulowano możliwość zmiany danych osobowych także w innych  sytuacjach. Przepisy dotyczące tej kwestii zostały uregulowane ustawą z dnia 17 października 2008 r. o zmianie imienia i nazwiska. 

Jakie są przesłanki do starania się o zgodę na zmianę imienia i nazwiska? 

Zgodnie z treścią art. 4 ust. 1 wspomnianej Ustawy, zmiany imienia lub nazwiska można dokonać wyłącznie z ważnych powodów, w szczególności gdy dotyczą zmiany:

1) imienia lub nazwiska ośmieszającego albo nielicującego z godnością człowieka;

2) na imię lub nazwisko używane;

3) na imię lub nazwisko, które zostało bezprawnie zmienione;

4) na imię lub nazwisko noszone zgodnie z przepisami prawa państwa, którego obywatelstwo również się posiada.

Ponadto, w przypadku cudzoziemca, który uzyskał na terenie RP status uchodźcy zmiany imienia i nazwiska można dokonać wyłącznie ze szczególnie ważnych powodów związanych z zagrożeniem jego prawa do życia, zdrowia, wolności lub bezpieczeństwa osobistego.

Ciekawostką jest fakt, że zgodnie z art. 5 Ustawy, zmiany nazwiska nie dokonuje się w przypadku ubiegania się o zmianę na nazwisko historyczne, wsławione w dziedzinie kultury, nauki, działalności politycznej, społecznej albo wojskowej, chyba że osoba ubiegająca się o zmianę nazwiska posiada członków rodziny o tym nazwisku.

Odnosząc się do sytuacji pani Aleksandry, zauważyć należy, że nie musi koniecznie spełniać przesłanek wymienionych w punkach 1-4 art. 4 Ustawy. Jego treść pozostawia otwarty katalog ważnych powodów, więc można powołać się również na innego rodzaju okoliczności. Pani Aleksandra będzie musiała właściwie uzasadnić dlaczego chce zmienić nazwisko poprzez opisanie jej relacji rodzinnych. Warto również załączyć inne dokumenty np. wskazujące na fakt, że stosowana była wobec niej przemoc. Powody zmiany nazwiska lub imienia rozpatrywane są indywidualnie. Jak wskazuje się w orzecznictwie rolą wnioskodawcy jest przekonanie organu administracyjnego, że potrzeba zmiany imienia i nazwiska nie stanowi jedynie kaprysu –powody muszą być racjonalne i obiektywnie istotne. 

Pani Aleksandra, wspólnie z doradcą sporządziła uzasadnienie swojego wniosku, argumentując go  relacjami rodzinnymi, prowadzeniem własnego życia i chęcią odcięcia się od rodziny. Do wniosku należy dołączyć odpis aktu urodzenia i przesłać go do dowolnego Urzędu Stanu Cywilnego na terenie RP. Koszt opłaty od wniosku o zmianę nazwiska lub imienia wynosi 37 zł. 

Informacja o zmianie imienia lub nazwiska automatycznie trafia do odpowiednich urzędów, dzięki czemu nie trzeba samodzielnie wnioskować o dokonanie korekty w aktach stanu cywilnego. 

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 17 października 2008 r. o zmianie imienia i nazwiska

Autor: Adam Królak 

Ustalenie bezskuteczności uznania ojcostwa

Pan Łukasz od kilku lat żyje samotnie. Ma 15-letnią córkę, z którą nie utrzymuje kontaktu. Matka dziewczynki zmarła kilka lat temu. Przypadkowo pan Łukasz dowiedział się, że jego była żona zdradziła go przed laty. Miała ona opowiadać w tajemnicy znajomym, że pan Łukasz nie jest  ojcem ich dziecka. Klient jest zobowiązany do płacenia alimentów na córkę, ale w tej sytuacji chciałby wiedzieć jakie ma możliwości co do ustalenia zaprzeczenia jego ojcostwa i jakie to będzie miało skutki.  

Zgodnie z art. 73 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego  uznanie ojcostwa następuje, gdy mężczyzna, od którego dziecko pochodzi, oświadczy przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego, że jest ojcem dziecka, a matka dziecka potwierdzi jednocześnie albo w ciągu trzech miesięcy od dnia oświadczenia mężczyzny, że ojcem dziecka jest ten mężczyzna. Można również uznać dziecko jeszcze nienarodzone. Jednocześnie, istnieje możliwość ustalenia bezskuteczność złożenia takiego oświadczenia.  Art. 78 § 1 krio wskazuje, że mężczyzna, który uznał ojcostwo, może wytoczyć powództwo o ustalenie bezskuteczności uznania w terminie roku od dnia, w którym dowiedział się, że dziecko od niego nie pochodzi. W razie uznania ojcostwa przed urodzeniem się dziecka już poczętego bieg tego terminu nie może rozpocząć się przed urodzeniem się dziecka. Istotne jest więc dochowanie terminu na wniesienie takiego powództwa, jak i wykazanie kiedy powzięto taką informację i w jakich okolicznościach. Kluczowym będzie postępowanie dowodowe prowadzone przed sądem. 

Kto może żądać ustalenia bezskuteczności uznania ojcostwa?

Zgodnie z domniemaniem, jakie wprowadza kodeks rodzinny i opiekuńczy, w sytuacji, gdy dziecko urodziło się w trakcie trwania małżeństwa, ojcem dziecka jest mąż matki. Jednakże, jeśli istnieją uzasadnione wątpliwości co do pochodzenia dziecka, można wnieść sprawę o zaprzeczenie ojcostwa. 

Pozew o zaprzeczenie ojcostwa to prawo, które może zostać zrealizowane przez matkę dziecka lub domniemanego ojca w celu ustalenia bezskuteczności uznania ojcostwa. Po uzyskaniu pełnoletności z tożsamym pozwem może wystąpić również dziecko. Legitymacja do wytoczenia powództwa przysługuje również prokuratorowi, ale tylko wtedy jeżeli wymaga tego dobro dziecka lub ochrona interesu społecznego. Powyższe nie jest możliwe, jeśli dziecko zmarło po uzyskaniu pełnoletności. 

Jest to więc procedura która pozwala niejako „anulować” oświadczenie woli lub domniemanie prawne, skutkujące przyjęciem, że ojcem dziecka jest konkretny mężczyzna. Może się wszak okazać, że po uznaniu przez mężczyznę ojcostwa okaże się, że nie jest on biologicznym ojcem dziecka. Wcześniejsze przekonanie o ojcostwie było zaś oparte na błędnych przekonaniach lub nieprawdziwych informacjach. 

Jaki jest termin na wytoczenie powództwa?

Na wytoczenie powództwa pomiędzy mężczyzną uznającym ojcostwo a dzieckiem wynosi rok. Termin ten liczy od dnia, w którym uprawniony do jego wniesienia dowiedział się, iż dziecko nie pochodzi od danego mężczyzny, przy czym dziecko taki pozew będzie mogło złożyć najwcześniej po uzyskaniu pełnoletności. Co ważne, ojciec lub matka są uprawnieni do wniesienia pozwu najpóźniej do osiągnięcia przez dziecko pełnoletności. Potem pozostaje jedynie przekonanie prokuratora do zainicjowania tego rodzaju postępowania, gdyż prokuratora nie dotyczy w tym przypadku granica osiągnięcia przez dziecko pełnoletności. 

Jeżeli stroną powodową jest ojciec, to musi on pozwać matkę i dziecko, a w przypadku jeśli matka nie żyje tylko dziecko. Jeżeli to matka dziecka inicjuje postępowanie, to musi pozwać domniemanego ojca i dziecko lub tylko dziecko, jeśli ojciec nie żyje. 

W jaki sposób przebiega postępowanie dowodowe?

Postępowanie w sprawie o ustalenie bezskuteczności uznania ojcostwa postępowaniem procesowym, a więc ciężar udowodnienia okoliczności, które wskazują, że mężczyzna nie jest ojcem dziecka oraz okoliczność zachowania przez niego rocznego terminu do wniesienia powództwa spoczywa na stronie powodzie. W toku postępowania Sąd przeprowadzi zawnioskowane dowody, które mają wykazać, że dziecko pochodzi od innego mężczyzny. Oczywiście najważniejszym dowodem jest dowód z badań DNA, gdyż z niemal stuprocentową pewnością wykazuje on to, czy dziecko faktycznie pochodzi od domniemanego ojca. Niemniej dowodami mogą być również zeznania świadków, zdjęcia, wyniki badania krwi i wszystko co może pośrednio lub bezpośrednio udowadniać twierdzenia strony powodowej.  

Skutki prawne wyroku ustalającego bezskuteczność uznania ojcostwa

Wyrok stwierdzający bezskuteczność uznania ojcostwa wywiera wiele skutków prawnych. Następuje zerwanie wszystkich więzi łączących mężczyznę z dzieckiem. Stosunek ojcostwa jest uznawany za nieistniejący od chwili urodzenia się dziecka. Tym samym ojciec dziecka staje się nieznany, zaś uznać ojcostwo może inny mężczyzna.  

Ponadto, ustaje władza rodzicielska mężczyzny nad dzieckiem, wygasają wzajemne obowiązki alimentacyjne. Co istotne, wyrok ustalający bezskuteczność uznania ojcostwa ma wpływ w zakresie prawa spadkowego i powoduje wyłączenie dziedziczenia po sobie zainteresowanych osób, albowiem stają się one de iure dla siebie osobami obcymi. W sytuacji, w której dziecko nosiło dotychczas nazwisko ojca, wraz z ustaleniem bezskuteczności uznania ojcostwa je traci i uzyskuje nazwisko swojej matki. Ponadto należy sporządzić od nowa akt urodzenia dziecka, zawierający nowe informacje o ojcu.

Pan Łukasz powinien więc ustalić kiedy po raz pierwszy usłyszał, że nie jest ojcem swojej córki i wnieść do sądu pozew przed upływem roku od tej daty. Ponadto, powinien powołać na świadków osoby, od których dowiedział się o powyższej okoliczności. Ich zgodne, spójne i konsekwentne zeznania oraz dowód z badań DNA będą stanowić podstawę do udowodnienia twierdzeń pana Łukasza.

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy

Autor: Adam Królak

Procedura odzyskania prawa jazdy

Pan Michał przekroczył dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym o ponad 50 km/h, w związku z czym zostało mu zatrzymane prawo jazdy na okres 3 miesięcy. Panu Michałowi bardzo zależy na jak najszybszym odzyskaniu uprawnień do kierowania pojazdami. 

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, prawo jazdy odbierane jest z powodu przekroczenia prędkości o co najmniej 50 km/h. Dokument ten traci się również za jazdę pod wpływem alkoholu (tj. gdy stężenie alkoholu we krwi przekracza 0,2 promila) lub innych środków odurzających albo po przekroczeniu limitu punktów karnych. Doradca upewnił się, w oparciu o przedstawione przez klienta dokumenty, na jakiej podstawie panu Michałowi zostało zatrzymane prawo jazdy.  

Jakich czynności należy dokonać?

W przypadku pana Michała, prawo jazdy zostało mu zatrzymane na 3 miesiące licząc od dnia popełnienia wykroczenia. Ukarany, nie wcześniej niż po upływie powyższego okresu może starać się
o jego zwrot. Pan Michał musi wypełnić wniosek o zwrot prawa jazdy oraz zapłacić kwotę 100 zł za złożenie stosownego wniosku. Czynności te można przeprowadzić online po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu tego rodzaju procedury z urzędem. Po rozpatrzeniu wniosku pan Michał powinien osobiście odebrać dokument w wydziale komunikacji. Nie można też zapomnieć, że w przypadku utraty ważności badań lekarskich lub psychologicznych, niezbędnym jest przedłożenie aktualnych dokumentów od odpowiedniego lekarza. 

Prawo jazdy można odzyskać od razu po złożeniu wniosku, jeśli nadal jest ono ważne i kierowca legitymuje się aktualnymi badaniami lekarskimi. 

Warto pamiętać, że kierowca, który ma zatrzymane prawo jazdy, nie może prowadzić pojazdu mechanicznego. Jeśli to zrobi, to czeka go mandat i konsekwencje prawne w postaci wszczęcia postępowania karnego dotyczącego niestosowania się do orzeczonego zakazu.
W przypadku, gdy spowoduje kolizję lub wypadek, to ubezpieczyciel wypłaci poszkodowanemu odszkodowanie z jego polisy OC, ale jednocześnie zwróci się w ramach regresu ubezpieczeniowego o zwrot poniesionych kosztów. Ponadto, ubezpieczyciel może również odmówić wypłaty odszkodowania z polisy autocasco.

Czy okres zatrzymania prawa jazdy może ulec skróceniu?

W przypadku pana Michała okres zatrzymania prawa jazdy nie może ulec skróceniu, ale jest to możliwe w przypadku utraty prawa jazdy za prowadzenie pod wpływem alkoholu. Jeśli minęła już połowa orzeczonego czasu lub w przypadku dożywotniego zakazu minęło 10 lat, sąd może zmienić sposób wykonania przez niego kary, zezwalając kierowcy na prowadzenie pojazdu wyposażonego w blokadę alkoholową. Oczywiście jest to uzależnione od warunków osobistych oraz właściwości sprawcy. 

Należy pamiętać, że w sytuacji pana Michała zwrot prawa jazdy nie następuje automatycznie.  Kierujący, który zaniedba ten obowiązek jest traktowany jako osoba bez uprawnień, gdyż starosta nie ma podstaw prawnych do przywrócenia mu tych uprawnień bez stosownego wniosku i dopełnienia niezbędnych formalności.

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2023 r. poz. 622 i 1123);
Rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 24 lutego 2016 r. w sprawie wydawania dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami (Dz.U. z 2016 r. poz. 231 z późn. zm.);
Rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 20 maja 2016 r. w sprawie wzorów dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami (Dz.U. z 2016 r. poz. 702 oraz z 2019 r. poz. 406)

Autor: Adam Królak

Przesłanki wykonania kary pozbawienia wolności w ramach systemu dozoru elektronicznego

Syn pani Ewy, pan Tomasz, został zatrzymany i doprowadzony do zakładu karnego, aby odbyć karę 1 roku pozbawienia wolności. Syn chce starać się o zamianę kary na dozór elektroniczny, Pani Ewa nie ma możliwości go przyjąć do swojego mieszkania. Syn wynajmował samodzielnie lokal na rynku prywatnym. Chciałby się dowiedzieć czy musi uzyskać zgodę właściciela na odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego w wynajmowanym mieszkaniu i jakie warunki musi spełnić, żeby sąd przychylił się do jego wniosku.

System dozoru elektronicznego polega umożliwieniu skazanemu na odbywanie kary w warunkach domowych. Można go orzec wobec skazanego na karę nie przekraczającą w sumie 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności lub których suma jest niższa niż 3 lata i któremu do odbycia kary w zakładzie karnym pozostała część kary w wymiarze nie większym niż 6 miesięcy, a żadna z kar nie została orzeczona w warunkach recydywy. 

W tym przypadku syn pani Ewy spełnia warunek formalny do starania się o tzw. „obrączkę”. Niemniej sąd musi uznać, że względy bezpieczeństwa nie przemawiają za osadzeniem go w zakładzie karnym, a także, że nie istnieją żadne inne szczególne okoliczności przemawiające za potrzebą osadzenia go w zakładzie karnym. W praktyce oznacza to, że kluczową rolę odgrywa ogólna ocena zachowania skazanego tak przed popełnieniem przestępstwa, jak i po osadzeniu go w zakładzie karnym.  

Zgodnie z art. 43la § 1 pkt 3 kodeksu karnego wykonawczego, sąd może orzec wykonywanie kary w systemie dozoru elektronicznego, jeśli skazany posiada stałe miejsce pobytu. Definicja tegoż sformułowania znajduje się w art. 25 § 1 kodeksu cywilnego, który stanowi iż pobytem stałym jest zamieszkanie w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego przebywania. Niewątpliwie będzie to, jak w przypadku pana Tomasza, również lokal wynajmowany na rynku prywatnym. Na marginesie podkreślić należy, że nie jest konieczne, aby skazany posiadał tytuł prawny do lokalu, choć stabilna perspektywa zamieszkiwania skazanego będzie miała istotny wpływ na prawidłowe wykonywanie dozoru. 

Inną wątpliwością pana Tomasza było to czy właściciel lokalu może sprzeciwić się odbywaniu kary w systemie dozoru elektronicznego. Otóż ustawa stanowi, iż do odbywania tego rodzaju kary wymagana jest zgoda osób pełnoletnich zamieszkujących wspólnie ze skazanym. Ewentualny brak zgody właściciela lokalu nie jest więc przeszkodą, ponieważ przepis wyraźnie odnosi się do osób pełnoletnich, które zamieszkują wspólnie ze skazanym. Z uwagi, iż pan Tomasz mieszka sam, nie będzie musiał spełniać powyższego warunku. 

Ponadto art. 43la Kodeksu karnego wykonawczego zawiera jedną przesłankę techniczną, która może uniemożliwiać pozytywne wniosku przez sąd. Przesłanka ta sprowadza się do tego, że odbywaniu kary pobawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego nie stoją na przeszkodzie warunki techniczno-organizacyjne związane z wykonywaniem dozoru i warunki mieszkaniowe skazanego. W praktyce specjalny zespół techników musi mieć możliwość dostania się do mieszkania
i sprawdzenia czy system elektroniczny będzie poprawnie działał.  

Możliwość odbywania kary w systemie dozoru elektronicznego jest korzystna tak dla skazanego, jak i dla systemu więziennictwa. Zmniejsza koszty i pozwala skazanemu na normalne funkcjonowanie w życiu zawodowym i rodzinnym. Pamiętać należy, że sąd penitencjarny ustala również w jakich godzinach skazany może opuszczać lokal w celu np. pójścia do pracy. W sytuacji pana Tomasza istnieją duże szanse na pozytywne rozpoznanie jego wniosku. Nie potrzebuje on zgody właściciela, zaś w przypadku pozytywnej prognozy kryminologicznej, szanse na dozór elektroniczny znacznie wzrosną. 

Podstawa prawna:
Art. 431a Kodeksu Karnego Wykonawczego
Art. 25 Kodeksu Cywilnego

Autor: Adam Królak