Jak podzielić opiekę nad dziećmi, gdy rodzice postanowili zakończyć związek?

Pani Matylda ma męża i dwóch synków w wieku przedszkolnym. Pani Matylda czuje, że jej małżeństwo właśnie się rozpada. Pani Matylda nie chce rozsądzać, która ze stron związku jest temu winna ale nie jest ona już w stanie zmienić istniejącego stanu rzeczy. Rozwód jest nieunikniony. Sen z powiek spędzają jej cały czas myśli o dzieciach. Synowie są bardzo związani z tatą, spędzają z nim dużo czasu.  Pani Matylda zastanawia się, jak podzielić opiekę nad dziećmi, gdy zakończenie jej małżeństwa stanie się faktem i czy uda jej się dogadać w tej kwestii z ojcem dzieci. 

Coraz więcej małżeństw kończy się rozwodem. Coraz więcej związków partnerskich również kończy się rozstaniem. Nie można nie zauważyć, że na rozstaniu rodziców najbardziej cierpią dzieci, które często są ofiarami tej sytuacji. Jeżeli rodzice potrafią rozstać się w zgodzie, to sytuacja jest zdecydowanie lepsza i łatwiejsza dla dzieci. 

Wszystko dla dobra dzieci

Dla dobra dzieci nie można tkwić w nieszczęśliwym związku, bo zwyczajnie kłótnie rodziców czy też ciche dni będą się przekładać na dzieci. Decyzja o rozstaniu jest trudna, ale z drugiej strony jest konieczna. Trzeba wiedzieć, że nie ma znaczenia jakie są niesnaski i nastawienie do siebie, bo dobro dzieci jest rzeczą nadrzędną. Można powiedzieć, że właśnie dla dzieci dorośli powinni się porozumieć. Dla dobra dzieci dorośli powinni się szanować. Dzięki temu trudna sytuacja związana z rozwodem czy z rozejściem się rodziców nie odbije się negatywnie na psychice dzieci. Dla dobra dzieci rodzice powinni się dogadać co do opieki nad nimi. W tej kwestii jest kilka możliwości. Jednocześnie nie może dochodzić do sytuacji, że jeden z rodziców umyślnie będzie obgadywał drugiego przed dziećmi tylko po to, aby zyskać w ich oczach. Niestety bywają też takie sytuacje, że rodzice wzajemnie robią sobie na złość, a tak naprawdę na zaistniałej sytuacji cierpią tylko dzieci. Jeżeli rodzicom zależy na dzieciach, to właśnie dla nich muszą dojść do porozumienia i wybrać taką opcję podziału opieki, która będzie dla nich korzystna. W wielu krajach stosuje się opiekę naprzemienną. Zatem dziecko tydzień przebywa u jednego z rodziców, a tydzień u drugiego. Ale w Polsce taka opcja jest bardzo mało popularna. Częściej dzieci zostają przy matce. Jednak nie oznacza to wcale, że dziecko ma mieć kontakt z rodzicem tylko raz w tygodniu, bo to bardzo negatywnie wpłynie na jego poczucie własnej wartości, ale też może odczuwać tęsknotę za drugim rodzicem.

Co więc zrobić najlepiej?

Dziecko powinno mieć zapewnione poczucie bezpieczeństwa. A więc musi czuć się dobrze w swoim domu, ale musi mieć też kontakt z drugim rodzicem. Najlepsza jest więc sytuacja, gdy rodzice potrafią się porozumieć ze sobą i wybiorą np. układ taki, że dziecko od poniedziałku do piątku przebywa w domu z matką. Natomiast cały weekend spędza z ojcem. Wakacje czy ferie są natomiast podzielone pół na pół. Dobrze jeżeli ojciec dziecka także w tygodniu może odebrać je ze szkoły. Współpraca między rodzicami jest niewątpliwie bardzo istotna. Jeżeli np. jeden z rodziców nie może zająć się w danym dniu dzieckiem, choćby z powodu ważnej delegacji, to drugi powinien w tym czasie przejąć opiekę nawet jeżeli dane dni nie są wpisane w jego grafik opieki. Wzajemna pomoc, współpraca i nie robienie sobie na złość sprawi, że dziecko będzie rosło i rozwijało się w przyjaznej atmosferze.

A gdy rodzice nie potrafią się dogadać?

Jeżeli jedna strona chce się porozumieć, natomiast druga umyślnie robi wszystko, by zaburzyć dobre relacje, a do tego pojawia się manipulacja dzieckiem, to czas udać się do doradcy obywatelskiego po pomoc. Można uzyskać fachową pomoc, ale też doradztwo, jak postępować w danej sytuacji. Np, zbieranie dowodów jest niezbędne, gdy jedna ze stron zabrania i ogranicza kontakty z dzieckiem. W takiej sytuacji jak najszybciej trzeba złożyć wniosek do sądu o ustanowienie opieki. 

Mediacje – czy warto się na nie udać?

Mediacje są dobrym wyborem. Ale tylko wtedy, gdy obie strony chcą się porozumieć i podchodzą do tej sprawy z pełnym zaangażowaniem. Pomoc mediatora rzeczywiście bywa niezbędna. Rodzic, który stwarza problemy być może zrozumie, że jego postępowanie przede wszystkim godzi w dobro dzieci i to one są największa ofiarą takiego zachowania. Zatem, kończąc małżeństwo lub związek, rodzice nie muszą się nawet lubić, ale dla dobra wspólnych dzieci muszą się szanować i porozumieć tak, aby one na tym nie ucierpiały.

Podstawa prawna:
Kodeks rodzinny i opiekuńczy

Autor: Anna Pieślak


Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.